Libster Blog Awards + Nowe wieści !

Dodano 24 listopada 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dziękuje Magdzie z Bloga Zapiski Mamy  za nominacje. Nie spodziewałam się, mało pojawiam się na blogu i jestem zaskoczona tym tytułem, miło mi :)

Zacznę od odpowiedzi na pytania:

1. Kolacja w domu czy w restauracji?
Zależy od sytuacji. Zazwyczaj w domu.
2. Ulubiony pisarze i ulubiona książka jego autorstwa.
Jak na razie ulubiona od pewnego czasu jest „50 Twarzy Greya” E.L. James
3. Godny polecenia film lub serial który ostatnio oglądałaś?
„Szkoła uczuć” Potrafi czegoś nauczyć, wzrusza i jest piękny :)
4. Wakacyjne w hotelu czy pod namiotem?
Ani w hotelu ani pod namiotem, gdzieś w wynajętym mieszkaniu :)
5. Czy masz zwierzę w domu, jak tak to jakie?
Niestety nie mam. Ja jestem uczulona na psa, a mąż na koty na inne zwierzątka nie mamy czasu
6. Ulubiony sposób spędzania czasu z rodziną?
Pobyt we dwoje w domku
7. Co najbardziej lubisz w blogowaniu?
Lubię ludzi którzy tu są. Potrafią poradzić, pocieszyć :)
8. Co najbardziej lubisz robić, gdy masz chwilkę czasu tylko dla siebie.
Są trzy rzeczy: Internet, pisanie książki lub czytanie :)
9. Obowiązek domowy, którego najbardziej nie lubisz?
Prasowanie. Na szczęście mąż sam sobie prasuje. Wie że mnie to denerwuje :D
10. Ulubione słodkości?
Za dużo by pisać. Wszystko co słodkie.
11. Trzy cechy charakteru, które cenisz w innych najbardziej i trzy które Cię denerwują.
Cenie: Lojalność, wierność, szczerość. Denerwują ludzie dwulicowi, krytykujący wszystko, złośliwi
Moje pytania ?
Jak wyżej. Przepraszam nie mam pomysłów :/ Odpowiedzcie na pytania które ja odpowiedziałam.
Kogo Nominuje? Uwaga, uwaga :)
Poza tym z nowych wieści…
Piszę do was po wizycie u Gina. Znów nic. Jajniki są uśpione, postanowiliśmy znów zabawić się z Clo. Tym razem dwie tabletki od 3dc do 7dc lecz najpierw wizyta w szpitalu (Jednak) Na szczegółowe badania na Endokrynologii. Mój wynik TSH 5,67 Czyli za duże choć biorę Letrox. W 2 dniu @ mam zgłosić się do szpitala. Może coś z tego wyniknie.
Pozdrawiam.
Otagowane:  

Jestem dzielna

Dodano 12 listopada 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

O tak ! :D

Byłam u dentysty. To nie byłoby nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt że panicznie bałam się dentystów. Przyznam się że ostatni raz byłam u dentysty w podstawówce, ale musiała mama wejść i tak nic nie dało. Nie dałam sobie wyrwać zębów a gdy tata wszedł to popłakałam trochę i poddałam się. Na przeglądzie ostatni raz byłam z jakieś 9 lat temu.

Ostatnio J. mnie terroryzował :) Kazał mi iść do dentysty, tyle czasu marudził mi o tym że w końcu się zapisałam. Jestem już godzinę po wizycie i nadal czuje znieczulenie :) Nie czuje połowy wargi i języka.

Nie bolało a to za sprawą cudownej dentystki. Może ktoś powie że teraz to taka technika i w ogóle że nie ma się czego bać. Pani Małgorzata Sys jest cudowna, tłumaczyła co będzie robić, ciepła i miła osoba. Chociaż w trakcie borowania nic mnie nie bolało i tak trzęsłam się na fotelu jak osika, ale myślę że na następnej wizycie nie będę się już tak trząść

Jeśli ktoś jest z Radomia i boi się bardzo dentystów, odczuwa paraliżujący strach przed nim tak jak ja to polecam tą Panią doktor. Przyjmuje na Bławatnej 19. Nie daleko Aldika w domu

Wizyta jest na NFZ plomba biała kosztuje ale ta srebrna jest darmowa. Znieczulenie kosztuje 20 zł i jest świetne. Jeszcze mnie trzyma

Otagowane:  

Wizyta u Ginekologa numer 10

Dodano 7 listopada 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

I nic się nie zapowiada że będzie koniec monitorowania. Byłam w środę i nic nie było dziś również byłam i żadnych pęcherzyków. Aromek podobno końska dawka nie dała rady. Teraz mam Aromka 3 dc 5 tabletek i 4dc 5 tabletek. Mam nadzieje że to będzie koniec. 

Powoli mam dość !

Otagowane:  

Małe zmartwienia

Dodano 2 lipca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej :*

Wczoraj napiłam się tego winka :) Spróbowałam niecałą szklaneczkę zrobiło się gorąco i… poszłam spać :O

Po jednej szklaneczce. Wlałam sobie pół i trochę się napiłam zostało pół, zrobiło się ciepło i się położyłam..

Co prawda dzień zalatany. Do sklepu, do apteki, do notariusza, i inne sprawy związane z domkiem. Za tydzień idziemy do notariusza podpisać umowę. My za to już prawie nic na koncie prawie nie mamy i teściowa jeszcze pożycza kasę (skąd Ona ma tyle pieniędzy to nie wiem. Nie wiem jak uzbierała z 1000 zł emerytury, z czego kupuje tony leków, jedzenie w lodówce się ugina, rachunki i kupuję co chwila bluzki :) Teść nie pracował i tyle ma zaskórniaków..) Mężu stracił pracę. Redukcja etatów, nie ma roboty. Problemy z OC, problemy z Ubezpieczeniem itd ale na szczęście się dobrze skończyło, tylko strachu się najedliśmy. Ja pracę prawie znalazłam jutro mam iść na 13 zobaczyć jak to wszystko wygląda.Na razie nie wiem co i jak, jutro się dowiem. To taki zwykły sklepik, nie żaden market to chociaż normalne warunki i widać, że fajna atmosfera. Trochę się boję, ale dam radę.

Mężu ma drugą pracę i jakby nie znalazł czegoś to wróci do tej drugiej. Ale wierze, że coś znajdzie. Robotny chłopak i nigdy długo nie szukał pracy. Była myśl, by przeprowadzić się znowu do Warszawy jeśli by było ciężko, ale ten plan jest już jak na razie nieaktualny :)

Do domu jak wróciliśmy napiłam się z teściową wina. Fajne wytrawne. W zapachu nic nie czuć, w smaku nawet nie czuć % ale jak się trochę wypije robi się cieplutko i zachciało mi się spać. Spałam pół dnia. Wstałam rozłożyłam łóżko i dalej spałam. I tak spałam do 10. Spałabym dłużej ale J. mówi, że już dziesiąta i wstań. Wzlokłam się z łóżka jak bym wstała o 6 :) Żywe Zombi . Może przez te leki co biorę i stres, winko no i teraz ja razem z moimi jajnikami jestem śpiąca królewna. 

Bałam się gdy J. stracił pracę, bo może powie by z dzieckiem się wstrzymać, ale przecież to jeszcze trochę potrwa zanim zajdę w ciążę i jeszcze 9 miesięcy. Na pewno J. znajdzie szybko pracę. Ale co powie? może będzie się bał, że nie znajdzie i powie, by teraz się nie starać, ale nie powiedział tak. Po wizycie zadzwonił i zapytał czy już się coś ruszyło i i czy można się już starać ile jeszcze to będzie trwało. Ucieszyła się, że pomimo utraty pracy nie zrezygnował.

BO przecież nigdy nie ma odpowiedniej chwili na dziecko. Zawsze było by coś, co by to mogło wstrzymać.. I mamy nie mieć dziecka nigdy? Bo zawsze pewnie będzie coś się działo, niekoniecznie dobrego. Taką myśl podpowiedziały dziewczyny na forum Ovufriend i mają rację.. 

 

Miłego dnia :*

Otagowane:  

Jeszcze nie

Dodano 24 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dzisiaj nie idę do Gina. Bo przyjmuje prywatnie.. USG będzie kosztować 40 zł a my oszczędzamy na domek i trochę mi szkoda :/ i za wizytę pewnie też by chciał.. Idę w środę.. Powiedział, że nie ma problemu i zaprasza.. To proszę jeszcze nie trzymać dzisiaj kciuków :)

Otagowane:  

Relacja z Wizyty u Ginekologa :)

Dodano 20 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Heej ! :)

Jestem bardzo zadowolona…

Zacznę od początku. Przyjechałam dużo wcześniej niż miałam przyjść i bardzo się stresowałam jak to będzie, czy jest naprawdę taki dobry i miły i… nie wiem :D

Weszłam. Wstał, powitał mnie. Podyktowałam swoje dane. Dowiedziałam się, że jesteśmy prawię sąsiadami :) Na tej samej ulicy mieszkamy. (Tzn. ja mieszkałam i znowu będę tam mieszkać)

Opowiadałam swoją historię. Słuchał zapisywał. Dałam wyniki ze Szpitala w Matce Polce z Łodzi. Popatrzył.. popisał. Dalej mówię. Mówię co brałam. Pytał, czy biorę Metformax. No niestety nie mówili żebym dalej brała. Kazał brać, bo to pomaga w odchudzaniu. Można po nim szybciej schudnąć. Fakt czytałam o tym teraz na jednym z forum. Piszą, że można :) To kupię.

Dałam wyniki badania Ultrasonograficznego  moich jajniczków :) z października 2013r.

Powiedział bym się położyła. Ale najpierw bym poszła się przygotować do oddzielnego pomieszczenia. Wymacał, po naciskał … Przeszliśmy do innego pokoju i robił mi USG. Powiedział, że są na jajnikach pęcherzyki. Zatoka Douglasa Wolna. Endometrium dobre i inne rzeczy, których nie zrozumiałam :) Po tym kazał się ubrać, a on pomyśli co dalej ze mną zrobić.

Ohhhh, ale mi nagadał, nie zapamiętałabym tego, gdyby mi nie zapisał .. Zacznę od badań.

Nie żadne tam podstawowe, od razu wziął się do rzeczy:

- Estradiol

-FSH

-LH

-Prolaktyna

-Testosteron

Dodatkowo jeśli bym chciała, mogę zrobić:

-DHEAS

-Androstendion

Te badania co muszę zrobić sprawdzałam ile będą kosztować. Nie jest źle, za wszystkie 108 zł.

Może te dwa też zrobię. Zobaczę.

A i OHP dopisał, co już w ogóle nie wiem co to jest.

Leki: Przed chwilą zapisałam szkic i poszłam do apteki je wykupić

-Luteina 50 (3 opakowania po 30 tabletek) (14.70zł za 1 op.) Na oczywiście wywołanie okresu (Tylko nie wiem po co 3 opakowania)

Mam się zgłosić od 2-4 dnia cyklu do niego.

-Glucophage 2 opakowania. (1 op: 31.78zł , jest refundowany, czyli zapłaciłam 22.40) Wspomaga odchudzanie 

„Preparat jest wskazany u dorosłych w leczeniu cukrzycy typu 2, zwłaszcza u osób z nadwagą, gdy dieta i ćwiczenia fizyczne nie wystarczają do uzyskania prawidłowego stężenia glukozy we krwi. Preparat może być stosowany w monoterapii lub w skojarzeniu z innymi doustnymi lekami przeciwcukrzycowymi lub insuliną.”

Źródło:bazaleków.pl

Doktor powiedział dobrze, że kiedyś brałam metformax, bo sprzyja odchudzaniu i widzi, że te badania parę lat temu, gdy byłam w Matce Polce wykazały, że mam trochę ponad normę za dużo cukru po teście glukozą i ten lek wspomoże moje odchudzanie i trochę obniży cukier.

-JuvitD- krople doustne (1 op. 5.84- Po refundacji 3.31) Witamina D, mogę mieć niedobór, dlatego zapisał.

Clostilbegyt – wspomaga owulację :) (1 op 23 zł nierefundowane) W dniu od 3 do 7 dnia cyklu, mam też się pojawić. Jeśli dobrze zrozumiałam, to w tedy mam do niego przyjść. To będzie cykl monitorowany przez 3 dni. Będzie w tedy patrzył, czy mam owulację i w tedy powie, czy można współżyć czy nie. Jeszcze jutro zadzwonię do niego i się dopytam, czy mam brać od 3 do 7 dnia cyklu czy cały czas. Chyba, że wy wiecie jak to jest ?? :)

Mam jeszcze sobie kupić LDN  w sklepie z odżywkami dla sportowców i kulturystów, lub w aptece na Traugutta 40 w Radomiu, ale już nie zdążę. W Wawie na Marymoncie jest taki sklep, jutro się przejdę…

To jest cudowny lek ! :) Podobno zażywa się przy chorobach takich jak: Stwardnienie rozsiane, Aids czy leczenie uzależnień od heroiny i innych używek, oraz jest przeciwrakowy ! 

„LDN może okazać się najważniejszym przełomem terapeutycznym w ponad pięćdziesięciu lat.
Stanowi nową metodę leczenia poprzez mobilizowanie naturalnej obrony
własnego układu odpornościowego.

Źródło: http://www.sunridgemedical.com/

Inozytol – suplement diety.

„Inozytol, zwany też  witaminą B8 odpowiada w organizmie człowieka m.in. za prawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników. Zwiększa wrażliwość receptorów na serotoninę, co skutkuje poprawą samopoczucia, sprawności umysłowej i stabilizacją nastroju. Zapewnia też równowagę jonów miedzi i cynku w komórkach mózgu. Ma to istotne znaczenie dla systemu nerwowego.

Inozytol- jeden z najważniejszych składników lecytyny pełni także rolę substancji lipotropowej zapobiegającej gromadzeniu się tłuszczu i cholesterolu w wątrobie. Syntetyzowany jest w organizmie człowieka oraz dostarczany wraz z pożywieniem. Niedobór inozytolu związany jest z coraz większym narażeniem na stres, a przede wszystkim z wypłukiwaniem go z organizmu poprzez picie nadmiernych ilości płynów (ponad 2,5 l dziennie). Także kofeina zawarta w kawie (ponad 2 filiżanki dziennie) obniża jego poziom.”

Źródło: Internet

O rany sporo tego !

Ponadto muszę sobie znaleźć dietę Dr. Ewy Dąbrowskiej- Dieta warzywno-owocowa. 

„Dieta ta, która w istocie ma charakter głodówki leczniczej,  stosowana jako okresowa kuracja, dostarcza enzymów, mikroelementów, witamin, korzystnie alkalizuje i odtruwa, wzmacnia własne, samoleczące mechanizmy, przywraca równowagę przemian, czyli zdrowie. Po zakończeniu tej kuracji zaleca się włączenie na stałe naturalnego pokarmu opartego na warzywach, owocach, ziarnach, roślinach strączkowych  z dodatkiem produktów zwierzęcych.  Własne doświadczenia potwierdziły prawdziwość tezy, że pożywienie może być skuteczną metodą profilaktyki i leczenia chorób cywilizacyjnych. „

Jeszcze do końca nie doczytałam, czy tylko muszę jeść warzywa i owoce, czy też mogę coś innego :/

Lub dietę cukrzycową.

Pewnie mi się jutro coś przypomni co chciałam wam jeszcze napisać. Chociaż może już nic :> Nie wiem, ale jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę…

Ale to pierwszy lekarz (z trzech), który mnie spokojnie wysłuchał i nie przerywał jak opowiadałam.

 

Co myślicie o tych zaleceniach??? )

Otagowane:  

Hej !

Uwaga wpis będzie długi :)

Zacznę od tego, że nie dostałam na wczoraj i dzisiaj wolnego dnia w pracy. Wkurzyłam się nieziemsko.

Dała mi za to czwartek i piątek.. W d***e sobie wsadź !!!

Dzwonię do niej w sobotę, niedziele, nie odbiera, nie odpisuje na e-maile, na sms`y. Wczoraj i dzisiaj tak samo. Po 3 e-maile, 3 sms`y, parę razy dzwoniłam. Napisałam, że ja muszę być u tego lekarza i na pewno mnie nie będzie, ale usprawiedliwienie dam. Bez usprawiedliwienia dostałabym 100 zł kary !

Wczoraj poszłam do lekarza, po skierowanie do Endokrynolog. Wszystko ok

Dzisiaj, szukałam pracy i poszłam do Endo.

Pani  recepcjonistka mnie rozśmieszyła. Uzupełniałam dane i wpisałam męża do listy, by mógł w razie czego odbierać moje wyniki. Pani się pyta czy Pan J. to tata czy wujek ? :o :D . Odpowiadam że mąż. Uśmiechnęła się i za chwilę powiedziała, że przeprasza ale tak młodziutko wyglądam :DD Miło mi ! :)

Od razu jak weszłam zauważyłam znudzoną, złośliwą, nie miłą twarz

Mówię co i jak, a ona z pretensją, że przecież ona nie będzie mi prowadzić ciąży ! i nie sprawdzi co się dzieje z hormonami. Prawię na mnie krzyczy, a ja się już zestresowałam. Mówię jej, że od niej tego nie oczekuje. Chcę, żeby coś poradziła, zaproponowała.

-Przecież są endokrynolodzy-ginekolodzy w Radomiu, to co Pani tu u mnie szuka ?!

- Wiem byłam, ale wizyty są dopiero za rok dla nowych pacjentów.

-Nie możliwe, proszę się jeszcze raz zapytać

-Dzwoniłam i byłam osobiście tam gdzie Pani mówiła i to samo powiedzieli.

- To co za ginekolog kazał Pani do mnie przyjść, co to za człowiek ! Ja ani nie doprowadzę do ciąży, ani nie wyleczę Pani hormonów, zlecę tylko badania, a i tak musi Pani iść do ginekologa. (To od czego jesteś babo? Od brania kasy.Nic nie możesz? !!!!) 

-Gdzie Pani badania?

- Nie mam.

- To co ginekolog nie dał? Boże, co za ludzie. Proszę, tu jakie badania ma Pani zrobić, pójść do swojego rodzinnego i poprosić o skierowanie na nie, a i proszę przyjść jak Pani je zrobi.

Poszłam do przychodni, a Pani doktor się śmieje, czy ta Pani nie mogła sama dać skierowania? Przecież ona może dać. Ale nie robiła problemów i wypisała. Mnie ręce opadły.

Dała mi skierowanie na mocz, morfologie, OB, glukozę i… Androstendion o_O  (Nawet nie wiem co to jest !

Będę jednak musiała się zwolnić, bo dużo badań i muszę je zrobić w ciągu 2 tygodni, a nie wiem, czy to babsko mi da wolne, tak jak chce.

Przyszłam do domu, włączyłam kompa i była moja koleżanka, akurat ta co polecała jednego dobrego lekarza.

I pisze do niej, czy ma numer do niego. Dała numer, wychwaliła nad niebiosa lekarza, ja się wyżaliłam na tą co byłam. Popatrzyłam na opinie. Powinnam wcześniej przed wizyta u tej „Pani Doktor”. Nie poszłabym jak bym zobaczyła opinie !

Nie miała pochlebne, żadne nie były, a u tego lekarza same pozytywy. Przytoczę 2 opinie o Pani Endo…

-”Pani doktor jest bardzo niesympatyczna ,źle nastawiona do dzieci i ich rodziców .Stara panna z wiedzą książkowa ,która testuje nowe leki na małych pacjentach . I ta jej mina gdy wejdziesz do gabinetu jakby siedziała tam za karę , ludzie omijajcie ją z daleka !!!P.S. i ta jej obsesja na temat napletków

-”Byłam dziś u pani doktor przypadkiem, tylko dlatego, że mój lekarz prowadzący jest na urlopie. Od samego wejścia wiedziałam, że nie będzie to miła wizyta. Usłyszałam na dzien dobry, że sie spóźniłam, podczas gdy, byłam nawet minutę przed czasem. Najwyraźniej w kartotece ktoś popełnij błąd i zapisał mnie na 15 min wcześniej. Oczywiście całą złość przelała pani doktor na moja osobę. Nie wysłuchała mnie nawet, od razu stwierdziła, ze taka młoda dziewczyna i choroby sobie wymyśla. Przecież ja nie mam lepszych rzeczy do robienia, tylko bieganie po lekarzach i symulowanie dolegliwości. Chciałam prosić o skierowanie na badania, ale łaskawie otrzymałam jedynie na jedno. Opuściłam gabinet w wisielczym nastroju. Już dawno nikt nie traktował mnie z taką wyższością. Jest to osoba bardzo niemiła.Nie wiem czym sobie na to zasłużyłam, ale nie życzę nikomu takiego traktowania. A pani doktor skłaniam do refleksji, aby się zastanowiła nad swoim zachowaniem i nie uważała się za niewiadomo kogo i nie traktowała ludzi jak gorszych od siebie.”

I Pan Doktor :

- „Zdecydowanie najlepszy ginekolog jakiego spotkałam! Przemiły, kulturalny, spokojny, odpowie na każde pytania, a przede wszystkim pacjentka czuje się swobodnie, bezstresowo w gabinecie

-„Ja również bardzo polecam doktora Nyca. Jest bardzo dokładny i potrafi rozwiać wszystkie wątpliwości. Moim zdanie jest prawdziwy lekarz z powołaniem. Szczególnie szanuję Go za jego poglądy!”

- „Dr Nyc prowadził również i moją drugą ciążę i szczerze go polecam. Cierpliwy, dokładny, rzeczowy, sympatyczny. No i oczywiście specjalista w swojej dziedzinie. Zleca tylko najpotrzebniejsze badania. Dodaje otuchy kiedy pojawiają się trudności. Z wielką troską dba o pacjentkę i o rozwijające się w niej nowe życie. Z całego serca polecam :)”

-” Jako szczęśliwa mama mogę wystawić rzetelną opinię Panu Doktorowi. Prowadził moją ciążę od początku do końca. Jest to lekarz solidny i kompetentny, posiada ogromną wiedzę w swoim fachu. W razie jakichkolwiek wątpliwości natychmiast kieruje na badania, dzięki czemu do końca ciąży byłam spokojna o maluszka. Spokojnie wyjaśnia wszystkie wątpliwości i odpowiada na wszystkie pytania. Poza tym co jest dla mnie bardzo ważne jest delikatny w trakcie badania. Jak najbardziej POLECAM!”

- „Doktor Grzegorz Nyc to jeden z najlepszych lekarzy, z którymi miałam do czynienia. Jego doskonałe przygotowanie, kompetencja i dokładność sprawiają iż jest człowiekiem godnym zaufania, w którego ręce bez wahania można powierzyć swoje zdrowie. Jest także człowiekiem dobrze wychowanym życzliwym i uprzejmym. Nie bagatelizuje problemów, z którymi przychodzą do niego pacjentki. W razie potrzeby jest w stanie poświecić danej osobie tyle czasu, ile ona potrzebuje, kompleksowo badając objawy u niej występujące. Wszystkie te cechy sprawiają, że pacjentki czują się podczas wizyty komfortowo, mając wrażenie profesjonalnej i fachowej opieki zdrowotnej. Zawsze można się z nim skontaktować telefonicznie i uzyskać poradę. W dodatku jest człowiekiem , serdecznym, z dużym poczuciem humoru.Prowadził moją ciąże i byłam zachwycona. Zdecydowanie polecam”

- „W przeciągu 5-ciu lat intensywnego leczenia bezpłodności spotkałam na swojej drodze rożnych „cudownych specjalistów”. Na szczęście polecono mi Dr Nyca. I tak właśnie z początkiem 2013 roku stałam się jego pacjentką. Mamy kwiecień 2014 roku a ja jestem w drugiej ciąży. Tak naprawdę na tym mogłabym już zakończyć ten wpis. Przecież takie efekty to najlepsza ocena. Uważam jednak, że warto jeszcze wspomnieć o kilku cechach Pana Doktora: * szczery i kompetentny – na pierwszej wizycie poinformował mnie o swoich metodach leczenia (naprotechnoogia) oraz o fakcie odbywania wizyt wraz z mężem (leczenie bezpłodności to nie jest tylko problem kobiety); * cierpliwy – to pierwszy lekarz z jakim się spotkałam, który odpowiedział na wszystkie moje pytania oraz na pytania mojego męża; * opiekuńczy – w trakcie pobytu w szpitalu byłam pod jego całkowita opieką, to naprawdę duży komfort, a badania wykonywane przez Doktora nie są bolesne; * sympatyczny i życzliwy – rozmawiając z doktorem nie czujesz się jak „głupia gąska”, ponieważ rozwieje wątpliwości i weźmie Twoją sugestie pod uwagę; Naprawdę nie znam i nie mogę polecić lepszego specjalisty niż Dr Grzegorz Nyc.”

Źródło: http://www.znanylekarz.pl

Chyba takie opinie nie są fałszywe. Poza tym, co powiedziała koleżanka:

-Jej mąż rozmawia z nim normalnie i są na ty jak by się znali.

-Wpuszcza partnerów, co nie każdy na to pozwala.

- Przyjmuje państwowo i prywatnie, nie robi kategorii, że ta przychodzi państwowo, a tamta prywatnie to będę ją inaczej traktował.. czy państwowo, czy prywatnie tak samo traktuje pacjentki.

-Za wizytę bierze 120 zł za pierwszy raz. Drugi 100 zł

-Bada od A do Z

- Jest młody i łatwo się z nim nawiązuje kontakt

- Przyjmuje na osiedlowej w Radomiu

- „1 raz jak go ujrzałam to było :kurcze ja mam chodzić do gówniarza? wstydzę się go, ale jak zaczniesz z nim gadać, to możesz mu wszystko powiedzieć. Umie słuchać, wspierać”

- Powiedziała, żebym nie zbankrutowała, żebym nie przepłacała. Bym poszła prywatnie tylko na 2 wizyty. Później państwowo. Bo i tak, tak samo leczy.

- Po 5 miesiącach jest w ciąży, a miała problemy z jajnikami i okresy bardzo nieregularne, nawet 4 miesiące kiedyś nie miała…

Polecam Grzegorza Nyca, a tą Panią unikajcie !!! (Elżbieta  Grabiec)

A tu śliczna, ruda, zwariowana Psinka. Nie moja niestety.  Szwagierki :)

DSCF1576

DSCF1577

Otagowane:  

Lekarze, lekarze… Edit

Dodano 1 kwietnia 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dzwoniłam i dzwoniłam i się dodzwoniłam.

Tam gdzie chodziłam do alergologa, mam wizytę na 13 maja. Najpierw zadzwoniłam raz i powiedziała, że dla nowych jest wizyta, ale za rok. Ok to dziękuje, ale przypomniałam sobie, że przecież babeczka w recepcji powiedziała wczoraj, że będę zapisana na maj. Dzwonię 2 raz. Odebrała inna Pani. Wytłumaczyłam o co chodzi i dała wizytę na maj. Można? Można. :D

Do tej drugiej przychodni zadzwoniłam, ale tez mają dopiero za rok. Do trzeciej nie mogłam się dodzwonić. Strasznie długo. Sporo ludzi się tam leczy. Nie spodziewałam się.

Co do tego, czy endokrynolog-ginekolog, czy sam endokrynolog by mnie leczył, to był tylko w jednym miejscu endokrynolog-ginekolog. a reszta sami endokrynolodzy lub ginekolodzy. O ludzie ! Masakra. Może tam gdzie teściowa mówiła, będzie wcześniej i nie tylko endokrynolog, ale również ginekolog.

 

Czy wasi mężowie, partnerzy zrobili wam dzisiaj kawał? Dzisiaj Prima Aprilis.

J. Zadzwonił z samego rana i mówi, że nie przyjedzie na weekend, bo w sobotę pracuje. No nie, jak mam niedzielę wolną to Ciebie nie będzie? „Prima Aprilis Przyjadę” :) o ty, jak tak możesz !! :)

 

A jak wam się podoba nowy wygląd bloga? Trochę pozmieniałam tutaj :D Wybierałam tło 2 godziny :D

Otagowane:  

Przychodzi baba do lekarza… :)

Dodano 31 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Jadnak następny wpis… Zapomnijcie o tamtym poście miałam chyba chwilowe załamanie :)

Miło mi, że czytacie bloga i nie jest dla was nudny. Zgadzam się z Wami, że pisze głownie dla siebie, ale chodzi mi również, czy nie zanudzam was i lubię jak mi doradzacie. Ważna jest dla mnie wasza opinia, rada.

Macie lub zamierzacie mieć dzieci i znacie się lepiej na sprawach z tym związanych niż ja. Miło mi, że ktoś do mnie zagląda. Bardzo mi przyjemnie, ciesze się :) Dziękuję Wam. Uwielbiam Was! Ok, starczy tych wywodów. Przejdźmy do rzeczy :D

Jeśli chodzi o lekarza. Zmieniam !

Dziś miałam zalatany dzień. Będziemy się wyprowadzać z Warszawy i wracamy do Radomia. Pojechałam szukać pracy. Nie za wiele jej, ale trochę CV ludziom dałam :) Może ktoś się odezwie. Poza tym, wzięłam się za szukanie innego lekarza. Nie będę czekać 3 miesięcy!!! Nie ma mowy ! Nie u tego lekarza! A gdybym chciała nawet, to na początku maja się wyprowadzamy. (jeśli dobrze pójdzie) Z Radomia do Łodzi nie ma połączenia. Musiałabym jeździć do Warszawy i z Warszawy do Łodzi.. Nie da rady ! No i chodzi o to, że lekarz się nie przejmuje pacjentami. W przychodni, w Łodzi była pani z synem i mówiła że 27 lat syn do niego jeździ i zawsze tak szybko przyjmuje. Raz dwa i recepta. o_O  Sprawdzałam też opinie o nim. Nie które są dobre, inne złe. Prywatnie to do rany przyłóż :) Dowiedziałam się jaka była moja Pani Gin. Z opinii ludzi, była nie miła, arogancka, też wypisywała badania ale gubiła się, Jedna pisała, że chciała zajść w ciążę, a ona skomentowała jej wiek, że chyba jest za młoda. 24 lata (za młoda?)  :/ Dla mnie taka nie była. Wspominam ją dobrze. Jak miałam 20 lat, zapytała się, czy chcę już zajść w ciążę, tylko ten jeden incydent to potwierdza. Przyjechałam zobaczyła wyniki, powiedziała, że dobre i jak chce, to mogę zajść w ciąże. Nie chce na razie. Także, proszę przyjechać jak już pani będzie gotowa i proszę brać leki cały czas i nie być jak inne pacjentki, że przestają i znowu problem. i tyle. Jeszcze J. nie zaparkował, a ja już wychodziłam :/ To był jeden incydent.

Byłam w szpitalu specjalistycznym z przychodnią endokrynologiczno-ginekologiczną. Duży szpital to i dużo pacjentów. Pojechałam i mówią, że zapisać mnie może, ale długie oczekiwanie. Rok … ???… Co??? Rok?!! Cholera. Nieźle. Wychodzę ogłupiała :)

Pojechałam do następnej przychodni. Chodziłam tam do alergologa. Pytam się kiedy by była wizyta do endokrynologa.

(Dziewczyny powiedzcie mi. czy endokrynolog może mi pomóc zajść w ciążę ? może mnie przygotować do niej ? Czy muszę chodzić do endokrynologa i ginekologa w jednym? Chyba endokrynolog nie zajmuje się tylko tarczycą? Dobrze myślę? )

Wizyta byłaby w maju, tylko zapisy są od jutra. Super. Miesiąc, to nie 3 miesiące :) Wyszłam zadowolona. Pojechałam jeszcze do innej przychodni, ale było już późno (byłam w Radomiu o 8 ) po 14. A przychodnia przyjmuje do 14. Wzięłam numer i jutro jeszcze zadzwonię. Teściowa ma jeszcze zobaczyć jedną przychodnie niedaleko. Była tam, podobno bardzo dobra endokrynolog. Jej znajoma miała córkę i ta córka nie mogła zajść w ciążę. Leczyła się 6 lat. Poszła do niej i szybko zaszła. Miała bliźniaki. Mówię, że bliźniaki to dziękuje jedno wystarczy :D i jak by mogła, to może się przejść, zobaczyć , zapytać. Tylko nie wiadomo, czy tam jeszcze przyjmuje, bo to było 2 lata temu, także mogła się przenieść gdzieś indziej. Może nie.

To na dzisiaj koniec. Jutro napisze czy się dodzwoniłam i co powiedzieli :)

Miłej Nocki :*

Otagowane:  

Po wizycie !

Dodano 28 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Co wam powiem to wam powiem, ale wam powiem :) Wkurzyłam się strasznie wczoraj  :-x

Było wszystko ok, wlazłam do tego Polskiego Busa (Musze się pochwalić, ze jechałam w dwie strony za 4 zł :) Dlatego, że wcześniej zarezerwowałam bilet) Wysiadłam w Łodzi i jadę do przychodni. Wszystko ok, co mnie zdziwiło, że nic się nie zdarzyło. No były jakieś utrudnienia w ruchu, ale to nas nie dotyczyło. Wchodzę na recepcję mówi, że moja karta w archiwum i robi nową. Siadam, Pani doktor ma być 0 9.00 a byłam za piętnaście. Czekamy we trzy. Minęła 9.00, jeszcze jej nie ma. 10 minut po dziewiątej, przychodzi recepcjonistka i mówi, że Pani Nadel nie będzie dzisiaj i nie wiadomo, czy w ogóle będzie tu jeszcze pracować (fajnie, super!) Jest doktor D. ale on przyjmuję od 12 (jak się później okazało do 13 o_O ) Ok, będę czekać, nie po to przyjechałam, żeby odjechać zaraz, tyle czekałam na tą wizytę.

Czekam ! 12 godzina, doktorka jeszcze nie ma. Dopiero po 15 minutach przyszedł. Obsługiwał błyskawicznie. Podobno on tak obsługuje. Szybko, szybko recepta i dawać następny. Byłam czwarta (chociaż to dobre) Wchodzę, produkuję się, opowiadam tak na szybko, a on się pyta, czy biorę jeszcze te tabletki. Nie biorę.

Zdecydowałam się nie brać i nie biorę już miesiąc, ale okresu jak nie było, tak nie ma !.

Dobrze zrobiłam. Mówię, że biorę od 2 miesięcy kwas foliowy – Folik. Powiedział, że dobrze, ale nie może nic na razie zrobić, bo trzeba odczekać 3 miesiące po odstawieniu tabletek i dopiero wtedy działać, by hormony się unormowały.

Dał skierowanie, by po 3 miesiącach zrobić badania, m.in na tarczycę, o takie badania: TSH, FT4 i cholesterol i później do niego przyjść i dziękuje. 

Cholera siedziałam i czekałam na niego 2 godziny, a przyjął mnie w 3 minuty !!?

Nie tylko mnie. W godzinę musiał przyjąć, ponad 30 osób. Tyle ludzi do nie go było :o Aż się już śmieli z tych, co przychodzili później. Jedna powiedziała, że mogła przyjść godzinę wcześniej (była o 12) „Pani, tu o 10 już było dużo ludzi !” :)

Nie tylko ja nie mogłam się dodzwonić na recepcję. Usłyszałam, jak Panie rozmawiały, że dwa lata próbowały się dodzwonić, codziennie, po kilkadziesiąt razy jak ja i nic :o

Poszłam do Recepcji i mówię, że chcę się zapisać na za 3 miesiące i czy doktor Nadel będzie jeszcze przyjmować. Powiedziała, żebym jutro zadzwoniła, to się wszystko wyjaśni. Ok. 

Ale jak nie będę mogła się dodzwonić, to nie ręczę za siebie. Napewno napiszę skargę.. !

Zobaczymy

Otagowane: