Jeszcze nie

Dodano 24 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dzisiaj nie idę do Gina. Bo przyjmuje prywatnie.. USG będzie kosztować 40 zł a my oszczędzamy na domek i trochę mi szkoda :/ i za wizytę pewnie też by chciał.. Idę w środę.. Powiedział, że nie ma problemu i zaprasza.. To proszę jeszcze nie trzymać dzisiaj kciuków :)

Otagowane:  

Wizyta nr 2

Dodano 16 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Byłam dziś u Gienka :D

Czekałam 40 minut po mojej godzinie zanim weszłam. To dobrze. Tzn widać, że państwowo też długo przyjmuje jak prywatnie. Nie przyjmuje w 3 minuty.. :) 

Gdy weszłam uśmiechnął się, a ja zapytałam czy mnie pamięta.

Pamiętam Panią. Oczywiście. Miałem dziś 35 pacjentek, ale każdą z twarzy pamiętam. Gorzej z nazwiskami :)

Następnie zapytał się czy mam okres. Gdy powiedziałam, że nie to kazał się przygotować i zrobi USG

Na moich jajnikach nie ma pęcherzyków. Ginuś powiedział, że okres zatrzymał się na 1 etapie i ani drgnie. Dlatego niskie temperatury w tym okresie po luteinie i ból jajników, ale okres nie mógł się przecisnąć :)

Zapytał jak się czułam po tych lekach które przepisał. Dobrze z wyjątkiem tego, że na początku nie miałam ochoty na jedzenie śniadań. Nawet Wam o tym  pisałam, że nienawidzę śniadań :D to już nieaktualne. To podobno po tym Glucophagu.

Zapytałam o Inofem. Powiedział, że popiera, ale nie zapisuje, bo jest droższy. Lepiej się opłaca branie Inozytolu i kwasu foliowego osobno, bo jest po prostu taniej. Po co przepłacać. Ale jak ktoś chcę, to może brać. Jak tak powiedział to pomyślałam, że nie będę tego kupować i narażać się na kolejne koszty :/

Po USG powiedział bym zrobiła te badania teraz, żebym nie czekała i bym brała Clostibegyt ( tylko po badaniach, żeby nie zafałszowały wyników) 5 dni i wstępnie jesteśmy umówieni na następny czwartek na 3-dniowy monitoring czy jest owulacja. Umówimy się gdzieś w jakiejś przychodni, bo on jest codziennie gdzie indziej :) 

Zapytał czy kupiłam Naltrexoni (LDN) powiedziałam, że nie bo byłam w Aptece i drogo to wszystko kosztuje ponad 250 zł. To mnie ochrzanił, że powinnam się posłuchać i iść do tej Apteki co kazał, to by wyszło dużo mniej. Niech nie robię nic sama i żebym się go słuchała. Ochrzaniał ale z uśmiechem i miło :D

Poszłam do tej Apteki i jutro po 14 będę już go miała. Bo to jest lek robiony :] Zapłaciłam zadatek 40 zł, a jutro parę groszy jeszcze dopłacę, ale Pani powiedziała, że nie wyjdzie 50 zł ..  A ja zrobiłam odwrotnie. mogłam tam od razu pójść i zapytać :/

Także jutro jadę z samego rana na badania i później po badaniach biorę CLO. I idę po Naltrexoni do Apteki. 

Odezwę się jutro po badaniach :**

Co u Was słychać dziewczynki :)

Otagowane:  

Po USG

Dodano 16 października 2013, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

No i, i tak nie mam wyników przy sobie będę miała jak pójdę do gina 29. Lekarz który robił mi to badanie powiedział że jeszcze są pewne problemy endokrynologiczne. Obawiam się że nie jest za dobrze. Myślałam że wszystko jest już ok. w końcu tyle lat biorę leki i co ? i nic. Nie jeździłam do Łodzi bo nie miałam na to czasu. W dodatku przeprowadziłam się dalej i zaczęłam pracę i wiecie jak to jest, pracuje się a o zdrowie sie tak już nie dba. No niby się dbało, brałam leki ale może powinna mnie częściej badać.. Ale zdenerwowało mnie to że jak byłam ostatnim razem czyli w 2009 r.  przejechaliśmy z mężem prawie 200 km i byłam u niej tylko 5 minut powiedziała że badania są ok wszystko jest ok i jak chce już zajść w ciaże to będziemy coś robić. No jak napisałam w poprzednim poście oczywiście jeszcze nie chciałam. I tyle. Zanim M. znalazł miejsce żeby zaparkowac ja już wychodziłam. Rok temu chciałam się zapisać w końcu bo gdy dzwoniłam to zawsze zajętę albo nikt nie odbierał po 100 razy próbowałam  się dodzwonić ( i wcale nie przesadzam) w październiku 2012 w końcu się dodzwoniłam ale okazało się że mogę być zapisana pod koniec roku 2013 . to pomyślałam że to jakiś żart i się poddałam. Ten gin co teraz chodzę upiera się bym się tam nadal leczyła bo to jest jeden z najlepszych szpitali w Polsce, że przecież oczywiście że się długo jedzie i kasa na to leci ale przecież to tylko co 3 miesiące albo rzadziej. To chyba on nie wie jak teraz jest że rok trzeba na to czekać. Rok czekać żeby sprawdzić czy jest w porządku żeby się leczyć. to takie leczenie to nie leczenie.. No i nie wiem co robić.. i nie wiem co dalej. Może będzie dobrze. Może nie jest tak źle ?

Otagowane:  

Czekam Na Dzidziolkę :)

Dodano 9 października 2013, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej !

Zaczynam Bloga który jak myśle może pozwoli mi przetrwać czas czekania na mały cud (wypisać się publicznie, jest mi to potrzebne) a później opisać moje 9 miesięcy

Na razie staramy się i czekamy.. :)

A no i 16.10 wizyta na USG by sprawdzić czy moje jajniki są gotowe, czy nie są małe.

Leczyłam się parę lat hormonami. Lekarze mówili że mam małe szanse na zajście w ciąże. Brak okresu. Miałam bardzo małe jajniki. Rok brania leków po roku żadnej poprawy przejście na inne lepsze, mocniejsze.  Wizyta w szpitalu (Polecam W Łodzi Szpital Matki Polki na Rzgowskiej) Picie ohydnej glukozy. Jakieś 4 lata temu Gin powiedziała że jest wszystko ok i jak chce to mogę teraz zajść w ciąże . No nie w tym momencie. Miałam 18 lat. Teraz będę mieć 23 w Grudniu. Odstawiłam leki Anty. (Niestety nie mam 3 miesiące okresu po to, to USG) Czuje że chciałabym być już mamą i mąż też (tatą ) :)

To zobaczymy. Jeśli ktoś to będzie w ogóle czytał niech trzyma kciuki :)

Otagowane: