Szczera recenzja filmu „50 Twarzy Greya”

Dodano 16 lutego 2015, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Jakby tu zacząć :) Może od tego, że tu opisuje cały film, odczucia, niedociągnięcia, i jeśli ktoś nie chce wiedzieć, może nie czytać.

50-twarzy-greya-okladka-filmowa-80mm_300dpi

Zacznę od piosenek, które były idealne i przy nich czułam dreszcze, super, że wybrali właśnie takie, chcę je mieć!

Postacie: Na początku, przed obejrzeniem filmu myślałam, że Oni nie podołają, że nie będą tacy jakich sobie ich wyobrażałam. Co do Jamiego jest ok, oczywiście rolę, którą mu wymyśliła reżyserka i jej wyobrażenia, jeśli zrobił wszystko to co chciała było super, jeśli chodzi o samego Greya, to Greyem nie był, lecz od razu bronię aktora, to wina reżyserki. Nie wiem czy czytała dobrze książkę, czy nie chciała by Grey był taki. miała swoją wizję, ale kompletnie mi nie pasował jego charakter, nie był mroczny i jakoś nie widziałam jego 50 twarzy, owszem był intrygujący i te oczy, to jak patrzył na Ane w pokoju zabaw, tam się wszystko zgadzało, poza nim… Panem kontrolującym o różnych obliczach to on nie był.

Dakota, była super, widać było jej niewinność, skromność ale trochę zbyt głupiutka, w książce była inna. Wiem, że może nie każdy tak to odebrał z tej strony, ale zrobili z niej słodką idiotkę, takie jest moje zdanie, może to miało tak wyglądać by dodać trochę humoru do filmu, mi się wydaję, że zbyt dużo tego humoru. 

Odczucia co do filmu? Wszystko byłoby dobrze, mogłoby nie być takich scen erotycznych w zamian za to by wszystko było jak należy. Reżyserka zmieniła sceny, dodała kilka nowych, inne dialogi. Co do scen erotycznych nie mam nic, są miłe dla oka. To nie porno, tylko zwyczajny erotyk, tak jak sobie wyobrażałam, to dobrze. Ktoś, kto chce obejrzeć porno, proszę włączyć stronkę w internecie, tam będzie zadowolony ;)

Nie podobała mi się scena w wannie, a przecież Grey dał jej w tedy szóstkę za loda o smaku Greya :) , brakowało mi zaproszenia na wystawę Jose, a przecież tak się zaczyna druga część. Scena gdy Ana negocjuje z nim umowę, to nie miało być w jego firmie, tylko restauracji. Gdzie rozmowa o pracę? Grey denerwował się o jej samochód, Ona nie była taka chętna na jego pomysły, był nerwowy, miał zmienne nastroje, ciągle mówił o jedzeniu, miał na tym obsesje, a tu tylko dwa razy wypowiedziane słowa”Jedz”, nie kłócili się o to, Spięcie pomiędzy Kate i Christianem również nie było. Scena w której Ana płacze, Grey przychodzi, a Kate jest tym niezadowolona, brakowało mi jego tekstu: „naszym celem jest sprawianie przyjemności” , gdy napisała smsa, że chce by przy niej był, tego nie było, uciekał. Ona tak szybko nie zgadzała się z nim, szybko przeskakiwali w scenę za sceną, Grey wydał mi się bardziej romantyczny niż był w książce. Może się czepiam, ale jeśli miało to być na podstawie książki nie musiała tak diametralnie zmieniać scen.

Sceny erotyczne: Podobała mi się jedna, gdy Ana zgadza się na umowę, ta scena po przylocie z Georgii, w której Christian puścił muzykę Thomasa Tallisa, ta scena była idealna. Reszta też super.

Nie straciłam Kontroli.

Czy polecam pójść na film? Tak, jeśli ktoś czytał książkę, w filmie jest dużo niejasności, dużo innych scen, innych dialogów, niedomówień, ktoś kto tego nie czytał pomyślałby, że Ana nie zastanawiała się tak bardzo nad jego propozycją,  nie ukazali jej w tym filmie jako dziewczynę, którą nie obchodzą pieniądze Greya, oczywiście sprzeciwiała się jego pomysłom, ale krótko, nie pokazali jej charakteru. Także, Ci którzy nie czytali i chcą pójść na film, lepiej niech przeczytają, to dla ich dobra, szybko, wszystko zrozumieją, wszystko będzie jasne.

Mam nadzieję, że druga część będzie mniej zmieniona, że Anastasia trochę pokaże swej niezależność, swój charakter, a Grey będzie Greyem w 100%, czekam na scenę z malowaniem Christiana szminką po torsie, mam nadzieję że będzie. Spotkanie po rozstaniu, ten elektryzujący pocałunek, Pani Robinson :) Scena z zaginięciem Christiana. Scena z Lejlą, w jej mieszkaniu, gdy Grey wchodzi i hipnotyzuje Lejlę spojrzeniem, czy będzie prawdziwa, czy to będzie Pan?! 

To, że tak oceniam film nie znaczy, że ponownie na niego nie pójdę, chętnie go zobaczę jeszcze parę razy, ale nadal twierdzę, że reżyserka mogła to zrobić lepiej. Wiem, dwie godziny to nie dużo by odzwierciedlić książkę, ale po co zmieniać niektóre sceny, które byłyby idealne.

Koniec filmu był straszny ( pozytywnie) Tak jak w książce, to było smutne. Choć koniec był inny niż w książce jestem z niego zadowolona.

Dla mnie książka jest lepsza od filmu.

A wy jakie macie odczucia po filmie? Czy zgadzacie się z tym o czym pisałam? Czy film was zadowolił i nawet te pominięte sceny wam nie przeszkadzały? Czego oczekujecie w drugiej części?

Otagowane:  

Wracam i zapowiadam.

Dodano 15 lutego 2015, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Cześć dziewczyny :)

Ja tylko na chwilkę, jutro napiszę coś więcej. Przepraszam za moją nieobecność, ale praca, internet, książka i inne obowiązki :)

Jutro zamierzam dodać recenzję filmu „50 twarzy Greya” Szczerą opinię – Jutro idę jeszcze raz by przypomnieć sobie co nieco z soboty :) – i oczywiście, to co się działo u mnie podczas mojej nieobecności.

Zapraszam i Pozdrawiam. :*

Otagowane:  

Zachowanie po petycji + Psuj :) …

Dodano 9 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej, Hej :)

Jestem psuj i dobrze mi z tym :D

Już 3 szklankę potłukłam i nie wiem jak to zrobiłam :)

Mąż mówił, że jakby postawił na szafę, to znalazłabym sposób żeby ją stłuc :)

Nie dość, że odkurzacza nie mamy ( i nie ma kiedy kupić)  bo to pewnie ja popsułam, to i inne rzeczy umiem popsuć: żarówka, spłuczka, dzwonek do drzwi, żaluzję, zamek od spodni i wiele innych rzecz, których już nie pamiętam :)

Co do tej Pani z recepcji, to jest podobno w szpitalu. o_O Przeze mnie ? XD 

W środę, gdy miałam wolne, jej koordynatorka wyrywkowo przepytywała tych, co się podpisali pod petycją i miała do nich żal, strasznie była podobno wkurzona. Pytała się, czy w ogóle wiedzą na kogo podpisali tą skargę, bo nie pamiętali Nazwiska, to może jak nie pamiętają, to nie wiedza o kogo chodzi. Ale im nikt nie kazał podpisywać i każdy wiedział jak się mu mówiło, że to ta która jest najbardziej nie miła i pyskata. Nie znali imienia czy nazwiska, ale jak się tak powiedziało, to wiedzieli o kogo chodzi.

Powiedziałam wczoraj, żeby tylko nie mieli przeze mnie kłopotów. „Jakich kłopotów ? przecież wiedzieliśmy na kogo to podpisywaliśmy i to było w słusznej sprawie, gdyby nie było powodów, to byśmy nie podpisali – Powiedziała jedna.

Jednak coś tam się ruszyło, bo myślałam, że w ogóle nic z tym nie zrobi, a tu wypytywała czy naprawdę tak jest i co ona takiego robi.

Miałam zadzwonić dzisiaj do niej i zapytać czy rozmawiała z nią, albo czy dostała tą petycję, ale opanowałam się, nie ma potrzeby. Jak będzie jeszcze kogoś męczyć i mi o tym powiedzą, to w tedy zareaguje. 

Bo gdyby to pismo było napisane nie słusznie i gdyby to pierwszy raz się zdarzyło, że ktoś na nią skargę pisze to rozumiem, że mogłaby się czepiać, ale jak już było dużo skarg na nią i tyle osób się podpisało, to coś musi być na rzeczy i nie tylko dla mnie taka jest, ale również dla innych !

A mnie jedna Pani zdziwiła. Mówię jak mam na imię, żeby mnie wpisała i podpowiadam, że mam imię przez jedno „t” a ona?

A co to za różnica?

No cholera jest różnica. W urzędach się czepiają, jak ktoś napisze przez dwa, a w dowodzie jedno. Jest różnica, również w wymowie, inaczej brzmi. Dziwnie to powiedziała.

Już we wtorek mam wizytę u Endokrynologa. Ciekawa jestem, czy będzie taki jak ten z Łodzi czy trochę się przejmuje swoimi pacjentami. Mam nadzieje, że się nie zawiodę. Jeśli będzie olewał, to pójdę tam, gdzie zaproponowała mi koleżanka z dawnej pracy. Jest w ciąży. Leczyła się długo, a jak do niego poszła, to szybko zaszła w ciążę. Podobno jest miły i dobrze zajmuje się swoimi pacjentami…. Zazdroszczę jej :>

Przypominam o moim drugim blogu. Znajdują /znajdą się tam opisy, recenzja i zdjęcia moich lakierowych łupów :)  Klik

Miłego Dnia ! :*

Otagowane:  

Przedstawiam wam moich przyjaciół   xD

19 – nastu nowych przyjaciół :D

 

DSCF1382

DSCF1383

DSCF1384

DSCF1387

DSCF1391

DSCF1392

DSCF1394

DSCF1472

DSCF1499

 

Może opisik ? Mam na chwilę obecną 75 lakierów.

Szalona. :> Tylko Ciiiii… Mąż nie wie o moich nowych łupach :DD  Zawału by dostał :/

Ładny kolorek ;) Rossmann, Clubbing, 6.99

DSCF1489

Lovely, St Tropez, 8.59

DSCF1488

5,69 zł

DSCF1487

Też :)

DSCF1491

8,49

DSCF1492

DSCF1498

8,59

DSCF1497

5,99

DSCF1496

6,99 Piękna śliweczka

DSCF1495

DSCF1493

DSCF1500

Lakier bazowy do naklejenia wzoru gazetki

DSCF1501

DSCF1502

DSCF1503

DSCF1510

DSCF1509

DSCF1508

DSCF1506

DSCF1504

DSCF1486

DSCF1471

DSCF1390

DSCF1386

Jeśli jesteście ciekawe, jak wyglądają na paznokciu, zapraszam na mój drugi blog

O >  Paznokciach <  :)

Będę wstawiała pojedyncze lakiery, co parę dni. Opis, odczucia, cena i gdzie kupione.

A te z allegro ?

Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak wyglądają na palcu, możecie w komentarzu pisać który numer mam Wam pokazać na paznokciu, może się wam spodobają i Wam wyślę. Tylko będziecie musiały zapłacić za dowóz. Lakiery za darmo. 1zł zapłaciłam, ale za darmo oddam :D

DSCF1542

I tu widać.. Te okrągłe-pękające

DSCF1541

DSCF1543

Także zapraszam na mojego drugiego bloga, na testy :D

Innym razem pokaże Wam, co kupiłam na Allegro. Wszystko doszło, tylko muszę wypróbować. Jeszcze nie zdążyłam wszystkiego sprawdzić :)

P.S. Jak na razie nie widać na horyzoncie Panny Wrednej. Może ją przenieśli. Zobaczymy XD

Buziaki. Miłego wieczorku :*

Otagowane:  

Recenzje i odpowiedzi z opisem

Dodano 5 stycznia 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Tak sobie pomyślałam żeby do tych moich pytań dodać zdjęcia, zrobić Recenzję. Do niektórych .

Odpowiadam na 1 pytanie: Moja ulubione książka.

„Posłuszeństwo” William Lavender – Thriller Psychologiczny

„Grupa studentów Uniwersytetu Winchester w Indianie zapisuje się na seminarium z logiki u profesora Williamsa. Kurs ów niczym nie przypomina typowych zajęć czy wykładów uniwersyteckich. Studenci przed końcem semestru, w ciągu sześciu tygodni mają rozwiązać fikcyjną zagadkę kryminalną, muszą odnaleźć pewną dziewczynę, Polly. Jeśli to im się nie uda, dziewczyna zostanie zamordowana. To zadanie ma nauczyć studentów logicznego rozumowania i analizowania rzeczywistości. Profesor Williams, postać tajemnicza i nieco przerażająca, traktuje swoje nietypowe zajęcia bardzo poważnie. Zapowiada, że będzie nadzorował pracę studentów i stopniowo, przy pomocy poczty elektronicznej, dostarczał im wskazówek co do czasu, miejsca, motywów i okoliczności, które mogą im pomóc, ale również wprowadzić w błąd. W grupie na czoło wybija się troje studentów. Nieco opryskliwy, zamknięty w sobie Brian House ukrywa rodzinną tragedię. Pilna i ambitna Mary Butler, dochodząca do siebie po zawodzie miłosnym, za wszelką cenę, kosztem innych zajęć i narażając się na niebezpieczeństwo, stara się rozwiązać zagadkę Polly. Dennis Flaherty, pełen uwodzicielskiego uroku były chłopak Mary, zdolny i błyskotliwy, również skrywa tajemnicę – związek łączący go z Elizabeth Orman, żoną dziekana. Zauroczenie piękną Elizabeth powoli zamienia się w niezdrową obsesję. Początkowo osobno, potem wspólnie, cała trójka analizuje każdą wskazówkę, starając się oddzielić prawdę od fałszu i gorączkowo poszukując rozwiązania. Praca nad zagadką Polly staje się dla nich obsesją, a granica między fikcją a realnością coraz bardziej się zaciera. Wkrótce z przerażeniem stwierdzają, że sprawa, którą uważali za całkowicie fikcyjną, ma odbicie w rzeczywistości. Dwadzieścia lat wcześniej w podobnych okolicznościach zniknęła młoda dziewczyna, Deanna Ward, a jej morderca być może nadal znajduje się na wolności. Co więcej, Polly okazuje się istnieć naprawdę. Im więcej zyskują informacji, tym bardziej zagadka się komplikuje… Logiczna zagadka uniwersyteckiego wykładowcy przeradza się w horror!”

Bardzo wciągająca książka. Czytałam 3 razy. Polecam kto lubi takie klimaty :)

Pytanie nr.2 : Ulubione Perfumy

 Perceive Avon`u

Pierwszy raz poznałam ten zapach w pracy. Koleżanka co przechodziła to wąchałam ją prawie:) W końcu zapytałam czym pachnie

Zapach uroczy, głęboki, intymny.

Nuty zapachowe: frezja, gardenia, biały pieprz, gruszka, goździk, śliwka damasceńska, orchidea waniliowa, piżmo, drzewo sandałowe.

Nie napisałam o drugich perfumach które dla mnie są również na 1 miejscu. Kiedyś je dostałam i nie mogłam o nich zapomnieć.

Nie kupiłabym ich ponownie gdyby  nie okazja na Grouponie. Miniaturka w przystępnej cenie (Nie pamiętam już ile zapłaciłam ale opłacało sie wrócić do tego zapachu) Normalnie te perfumy kosztują coś koło 130 zł.

Vanilla Fields, Coty.

Świeży, a zarazem ciepły zapach wanilii z dodatkiem mimozy i jaśminu.

O czym marzę ?

Moja ulubiona Bajka z dzieciństwa ?

i

Jak to fajnie kiedyś było być dzieckiem :)

Miłego Dnia !!! :*

Otagowane: