Jestem dzielna

Dodano 12 listopada 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

O tak ! :D

Byłam u dentysty. To nie byłoby nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt że panicznie bałam się dentystów. Przyznam się że ostatni raz byłam u dentysty w podstawówce, ale musiała mama wejść i tak nic nie dało. Nie dałam sobie wyrwać zębów a gdy tata wszedł to popłakałam trochę i poddałam się. Na przeglądzie ostatni raz byłam z jakieś 9 lat temu.

Ostatnio J. mnie terroryzował :) Kazał mi iść do dentysty, tyle czasu marudził mi o tym że w końcu się zapisałam. Jestem już godzinę po wizycie i nadal czuje znieczulenie :) Nie czuje połowy wargi i języka.

Nie bolało a to za sprawą cudownej dentystki. Może ktoś powie że teraz to taka technika i w ogóle że nie ma się czego bać. Pani Małgorzata Sys jest cudowna, tłumaczyła co będzie robić, ciepła i miła osoba. Chociaż w trakcie borowania nic mnie nie bolało i tak trzęsłam się na fotelu jak osika, ale myślę że na następnej wizycie nie będę się już tak trząść

Jeśli ktoś jest z Radomia i boi się bardzo dentystów, odczuwa paraliżujący strach przed nim tak jak ja to polecam tą Panią doktor. Przyjmuje na Bławatnej 19. Nie daleko Aldika w domu

Wizyta jest na NFZ plomba biała kosztuje ale ta srebrna jest darmowa. Znieczulenie kosztuje 20 zł i jest świetne. Jeszcze mnie trzyma

Otagowane:  

Od nowa

Dodano 10 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Zaczynam od nowa szukać pracy. Ale badziewie :/

A ja to mam pecha :(

Wczoraj poszłam na szkolenie. Opowiadała godzinę.. 2 godziny patrzyłam na kasjerkę co robi. W sumie byłam 3 godziny
Ale  później pomyślałam, że to straszne badziewie. Jak mąż usłyszał to się wkurzył. Nie dziwie się

-potrącają 15 zł za koszulkę :/
-Potrącają 100 zł jak się spóźnię
-Jak będę się chciała sama zwolnić, to tylko po wyrobionych 50 godzinach bo inaczej zabierają 100 zł
- Nie płacą za szkolenie

To wszystko za 4,50 na umowę zlecenie !!!

Wymagania wielkie. Sprawdzania. Tego nie można. To trzeba tak, tamto tak

Nie dziwie się, że miała poumawianych dużo ludzi, ale tylko ja przyszłam (Naiwna)

Dziś jadę i oddaje im koszulkę i niech się wypchają !!!
Znowu szukam pracy ! :(

Nie wie ktoś, gdzie jakaś praca w Radomiu jest? :) 

 

Wiecie (kto z Radomia) że zamiast Reala ma być Auchan, po wakacjach.

 

Po za tym:

- Cholernie gorąco. 

-Komary mnie prawie zjadły

- Zaczęła mi się alergia i ciągle kicham. Nic nie pomaga.

- Mąż mi wczoraj pojechał do pracy i będzie dopiero we wtorek :/

- @ nie ma i jak nie przyjdzie za 5 dni to muszę pójść znowu do Gina po lepsze leki :/ Coś czuje, że nie przyjdzie :((

Poprzedni wpis był fajny, miły i pozytywny, to ten jest do dupy :(

Jakaś równowaga musi być :)

Otagowane:  

Nienawidzę śniadań ! ! !

Dodano 28 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Cześć dziewczyny ! :)

Zacznę od tego, że wzięłam się porządnie za odchudzanie. W Poniedziałek chodziłam 4 godziny, wtorek 3 h .. Starałam się w Poniedziałek nie jeść ciastek, które wyciągnęła teściowa. Przyszli goście (jej córka z mężem) i parę ciastek zjadłam. Wczoraj zjadłam ze słodyczy tylko loda i parę chipsów. Nie dużo, bo nie miałam ochoty. Jakoś mnie odrzuca od jedzenia ! :{

Nie wiem, czy to po Glucophage, czy po innych lekach, ale na ulotce Glucophage było napisane, że może mdlić i może nie być ochoty na jedzenie, wstręt czy coś takiego. Kiedyś w Gimnazjum jak byłam, brałam Metformax. (Glucophage, jest jego lepszym odpowiednikiem, podobno. ) i nie wiem czy w tedy, jak brałam ten Metformax, to tak szybko schudłam, czy ot tak po prostu.. W tedy też miałam taką niechęć do jedzenia.
Wczoraj to jakaś maskara. Wmusiłam w siebie 3 kanapki :/ Nie mogłam patrzeć już na nią. Ostatnią jakoś zjadłam, ale … nawet nie chcę o tej kanapce myśleć :( bo mi się źle robi. Wiem, że to nie jest przez ciąże. Wiem o tym na pewno że przez te leki.

Dzisiaj jadłam jedną bułkę pół godziny. Bałam się ją ruszyć, ale powoli ją jadłam. Kanapkę posmarowałam serkiem o smaku szynki. Pokroiłam paprykę i pół twarogu 0 % tłuszczu . 

Nienawidzę śniadań. Straszne uczucie. Już nie myślę o tym, bo czuję się strasznie :(

Na dodatek okresik jeszcze nie przywędrował. Wczoraj wzięłam ciepłą kąpiel (tak pisali w necie :D  ) i się odprężyłam. Podobno ma to przyśpieszyć @

Staram się o niej nie myśleć ale jak, jak ciągle myślę co, jak nie przyjdzie i mi przepadną w tym miesiącu badania i czekać znowu miesiąc. Ale to cholerstwo jest złośliwe. To teraz albo dzisiaj ma przyjść albo w piątek, tak będzie najlepiej. Znając wredotę @, pewnie pojawi się w czwartek. 

Wczoraj wyszłam pospacerować. Jeśli ktoś zna okolice Radomia to napisze, że wyszłam z Plant/Centrum, poszłam na pieszo do E.Lclerc`a na Wierzbickiej :) wracając, jeszcze poszłam do M1 (na Grzecznarowskiego) i z powrotem. Parę km zrobiłam. Nogi mi weszły w… wiecie w co :D i oczywiście słońce takie, że dekolt miałam czerwony i później strasznie swędział.

A co tam u Was Kochane ? :)

Otagowane:  

Przychodzi baba do lekarza… :)

Dodano 31 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Jadnak następny wpis… Zapomnijcie o tamtym poście miałam chyba chwilowe załamanie :)

Miło mi, że czytacie bloga i nie jest dla was nudny. Zgadzam się z Wami, że pisze głownie dla siebie, ale chodzi mi również, czy nie zanudzam was i lubię jak mi doradzacie. Ważna jest dla mnie wasza opinia, rada.

Macie lub zamierzacie mieć dzieci i znacie się lepiej na sprawach z tym związanych niż ja. Miło mi, że ktoś do mnie zagląda. Bardzo mi przyjemnie, ciesze się :) Dziękuję Wam. Uwielbiam Was! Ok, starczy tych wywodów. Przejdźmy do rzeczy :D

Jeśli chodzi o lekarza. Zmieniam !

Dziś miałam zalatany dzień. Będziemy się wyprowadzać z Warszawy i wracamy do Radomia. Pojechałam szukać pracy. Nie za wiele jej, ale trochę CV ludziom dałam :) Może ktoś się odezwie. Poza tym, wzięłam się za szukanie innego lekarza. Nie będę czekać 3 miesięcy!!! Nie ma mowy ! Nie u tego lekarza! A gdybym chciała nawet, to na początku maja się wyprowadzamy. (jeśli dobrze pójdzie) Z Radomia do Łodzi nie ma połączenia. Musiałabym jeździć do Warszawy i z Warszawy do Łodzi.. Nie da rady ! No i chodzi o to, że lekarz się nie przejmuje pacjentami. W przychodni, w Łodzi była pani z synem i mówiła że 27 lat syn do niego jeździ i zawsze tak szybko przyjmuje. Raz dwa i recepta. o_O  Sprawdzałam też opinie o nim. Nie które są dobre, inne złe. Prywatnie to do rany przyłóż :) Dowiedziałam się jaka była moja Pani Gin. Z opinii ludzi, była nie miła, arogancka, też wypisywała badania ale gubiła się, Jedna pisała, że chciała zajść w ciążę, a ona skomentowała jej wiek, że chyba jest za młoda. 24 lata (za młoda?)  :/ Dla mnie taka nie była. Wspominam ją dobrze. Jak miałam 20 lat, zapytała się, czy chcę już zajść w ciążę, tylko ten jeden incydent to potwierdza. Przyjechałam zobaczyła wyniki, powiedziała, że dobre i jak chce, to mogę zajść w ciąże. Nie chce na razie. Także, proszę przyjechać jak już pani będzie gotowa i proszę brać leki cały czas i nie być jak inne pacjentki, że przestają i znowu problem. i tyle. Jeszcze J. nie zaparkował, a ja już wychodziłam :/ To był jeden incydent.

Byłam w szpitalu specjalistycznym z przychodnią endokrynologiczno-ginekologiczną. Duży szpital to i dużo pacjentów. Pojechałam i mówią, że zapisać mnie może, ale długie oczekiwanie. Rok … ???… Co??? Rok?!! Cholera. Nieźle. Wychodzę ogłupiała :)

Pojechałam do następnej przychodni. Chodziłam tam do alergologa. Pytam się kiedy by była wizyta do endokrynologa.

(Dziewczyny powiedzcie mi. czy endokrynolog może mi pomóc zajść w ciążę ? może mnie przygotować do niej ? Czy muszę chodzić do endokrynologa i ginekologa w jednym? Chyba endokrynolog nie zajmuje się tylko tarczycą? Dobrze myślę? )

Wizyta byłaby w maju, tylko zapisy są od jutra. Super. Miesiąc, to nie 3 miesiące :) Wyszłam zadowolona. Pojechałam jeszcze do innej przychodni, ale było już późno (byłam w Radomiu o 8 ) po 14. A przychodnia przyjmuje do 14. Wzięłam numer i jutro jeszcze zadzwonię. Teściowa ma jeszcze zobaczyć jedną przychodnie niedaleko. Była tam, podobno bardzo dobra endokrynolog. Jej znajoma miała córkę i ta córka nie mogła zajść w ciążę. Leczyła się 6 lat. Poszła do niej i szybko zaszła. Miała bliźniaki. Mówię, że bliźniaki to dziękuje jedno wystarczy :D i jak by mogła, to może się przejść, zobaczyć , zapytać. Tylko nie wiadomo, czy tam jeszcze przyjmuje, bo to było 2 lata temu, także mogła się przenieść gdzieś indziej. Może nie.

To na dzisiaj koniec. Jutro napisze czy się dodzwoniłam i co powiedzieli :)

Miłej Nocki :*

Otagowane: