Życie, życie & Gdzie na wakacje?

Dodano 4 sierpnia 2017, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej, Witam Was Czytelnicy :)

Wiem, że zaniedbałam bloga, ale jakoś nie miałam weny, by tu wchodzić. Na razie nie staramy się o dzieciaczka, muszę unormować swoje okresy i przez jakiś czas brałam luteiny dopochwowo nic to nie dawało, 4 miesiące zabrane z życiorysu, potem luteina pod język i też nic, dopiero Cyclo-Progynova dała radę.

U was też nie da rady żyć przez te upały? Wiatrak chodzi cały dzień, a i tak nic to nie daje, w nocy nie można spać.

Z mężem jak z mężem, jakoś dajemy radę, ale często jest w naszych kłótniach słowo rozwód, już parę razy ustalaliśmy kto co bierze, ale na drugi dzień była szczera rozmowa bez kłótni i chyba się kochamy ;) dlatego ratujemy ile możemy. Pod koniec sierpnia myślimy, żeby gdzieś wyjechać, by odpocząć, bo już dawno nigdzie nie byliśmy razem (chyba 2 lub 3 lata) także trzeba naładować baterie, może ten czas nas bardziej zbliży. Na Gruponach i innych stronach rabatowych wynajdujemy oferty w Polsce, gdzie można odpocząć, szukamy hoteli ze Spa&Wellness z miejscem gdzie można jeszcze gdzieś pozwiedzać. Myślę nad Mazurami, jest pięknie. Choć w naszej głowie wcześniej kołatał się Wrocław, może ktoś z Was podpowie co fajnego można zwiedzić We Wrocławiu? Wiem, że jest tam fajne Zoo/Afrykarium. A może połączyć wakacje z Mazurami i Wrocławiem :) 5 dni na Mazurach i 2 we Wrocławiu. Polecam stronkę Booking.com z tanimi hotelami, naprawdę za dwie osoby 2 dni pokój z wygodami za 164 zł to niezła cena, koleżanka korzystała i  mówiła że się nie zawiodła.

Macie zadanie bojowe! Proszę mi doradzić gdzie pojechać, żeby było gdzie pozwiedzać, Same Mazury czy Mazury z Wrocławiem. I napiszcie co fajnego można zobaczyć we Wrocławiu. Jeśli macie jakieś inne fajne sprawdzone miejsca, gdzie jest zielono również możecie zaproponować :)

Do następnego razu. Postaram się częściej tu zaglądać ;)

Buziaczki :*

P.S. Trochę mi się przytyło i od wczoraj postanowiłam co wieczór jeździć na rowerze przez godzinę po mieście. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Trzymajcie kciuki za moje postanowienie i za to bym szybko zrzuciła cielsko ;)

Otagowane:  

Nowe nadzieje

Dodano 29 lipca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej.

Zaczynam od dziś nowy cykl. Pojawiła się @ i zapomniałam jak może dać popalić :)

Książka się rozwija. Zapytałam chrzestnej czy po napisaniu książki mogłaby przeczytać poprawić ewentualne błędy lub coś zaproponować. Z chęcią się zgodziła. :) 

Pracy nie mam

Od 3 do 7 dc mam brać Clostilbegyt i idę po paru dniach do Gina.

Dziękuję, że mnie odwiedzacie i wspieracie mimo iż nie zaglądam do Was. Ja tylko pisze nowe wiadomości i wracam do pisania książki. 

Idę zarabiać na życie ;) :D

Miłego dnia :*

Otagowane:  

5 wizyta u Ginekologa – Monitoring

Dodano 15 lipca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej Kochane :)

Byłam wczoraj na wizycie i pierwsze co Gin sprawdził, wyniki progesteronu i tarczycy. Powiedział, że są trochę podwyższone. Ile nie pamiętam. Zapisał Eurytox. Mam brać połówkę raz dziennie cały czas :/

No i zabraliśmy się do tego co ważne. Przygotowałam się i robił monitoring.

Endometrium mam wyższe. wczoraj 5,2 mm To lepiej niż poprzednio, choć mnie to nie zadowala.

Płyn w zatoce Douglasa ! Była owulacja ! Była !.. Tak szybko ! :) Jego to też zdziwiło i pytał mnie czy bolał mnie brzuch.

Wszystko jasne. Bolało jak cholera przedwczoraj wieczorem. Czułam to dokładnie. Przez 15 minut kwiczałam i zwijałam się z bólu. Nie wiedziałam co się dzieje. Nie budziłam męża z nadzieją, że zaraz przejdzie. Przeszło… uff :) Ale chociaż teraz wiem dlaczego. Myślałam, że od kiełbaski na ognisku, bo dawno nie jadłam takich rzeczy. 

Powiedział, że ciałko żółte pękło i jest ten płyn. Teraz jak była owulacja trzeba czekać na okres, a gdy za parę dni się nie zjawi to trzeba zrobić test :) uśmiechnął się i zapytał czy było współżycie. Przytaknęłam .. No cóż byliśmy od soboty w domku na wsi i ta cisza i spokój sprzyjała ;) a ja nawet nie zapytałam do kiedy powinna zjawić się @ Zupełnie byłam zaskoczona.. Może wy wiecie ? :D

Nie nastawiam się na dziecko. To zbyt… nierzeczywiste? dziwne i bardzo odległe. 

Przez książkę w ogóle nie myślałam o dziecku, bo byłam ciekawa dalszego jej rozwoju :) no trochę wieczorem mi się przypomniało ale na chwilę. Może to, że przejęłam myśli na inny tor coś pomoże, bo nie skupiałam się na tym, że może coś z tej ciszy wsi zaistnieć :)

Na prawdę się nie nastrajam na dziecko. Raczej myślę, że nie długo oko w oko spotkam się z Panią czerwoną złośnicą ;) Ale gdzieś w podświadomości jest ta myśl…A może dzidziuś się pojawi ? 

Ale myślę tak nad tym i się dziwię.. Jak i kiedy była owulacja? Na wykresie nic nie sugerowało z mojej temperatury, że ona występuje, jest i można działać. Nie było skoku. Strasznie dziwne. Może za wcześnie mierze temp.. Nie wiem czy to od tego zależy. Chyba temp utrzymuje się cały czas wysoko nie zależnie od pory dnia i nocy ? Jak myślicie ?

Zapisał mi Clo gdyby jednak @ przyszła i mam brać luteinę od któregoś dnia cyklu, przepisał Glucophage 160 tabletek i Naltrexon na dwa miesiące. Wydałam na leki 120 zł ! Może będą tego jakieś skutki ? :)

Sobotę i niedziele spędziliśmy na działce. Pierwszy dzień padało. Podgrzaliśmy pizzę w mikrofalówce i piliśmy winko. Napaliliśmy w piecu. Mężu przesadził ! Za gorąco. Ale dawno nie palił w piecu. Teściowie mają od pewnego czasu centralne ogrzewanie w bloku i nie muszą palić w piecu. Nagrzał tak, że nie mógł spać w nocy i ciągle się kręcił nie dając spać :/ Przeszliśmy się do lasu. Szkoda, że nie wzięłam z domu chociaż telefonu . Las przepiękny i te choinki w rządku ! Pełno ich było ! Tak jak i robaków i komarów, mrówek i innych robalów :o Były jagody i mężu wstał wcześnie rano by je zbierać. 40 minut chodzenia i zebrał tylko półtorej szklanki jagód :D Mamy na działce orzecha i winogrona, sosnę i inne drzewka których nie znam.

Drugi dzień J. zrobił ognisko i jedliśmy kiełbaski.

Tam jest cudownie. Cisza spokój. Sąsiedzi są ciekawscy i dobrze, bo wiedzą co się dzieje i poinformują jak coś się będzie dziać. Informowali o wszystkim poprzednich właścicieli. Podawali nam rady i pogadali :)

Tyko denerwują mnie robale i owady na działce. Odganiałam się od nich. Co ciekawe komary mnie nie pocięły a męża i owszem :D Wreszcie wzięły się za kogoś innego i J był pokąsany ha ha ! :D Przyjemne mieszkanko.. 

Zdjęcia zrobiłam. Nie które z Was były bardzo niecierpliwe ;) Ale zrobiłam tylko parę…

S

S

 

Zwykła drewniana chałupka, ale mi się podoba :) Trzeba trochę wyremontować, ocieplić, zrobić łazienkę zamiast sieni. Ale to nie w tym roku

S

S

 

W głębi las :)

 

S

 

Stół pod winogronem ! :)

S

 

 

Kupiłam komplet 3 książek o Greyu i z etui na nie w necie za 70 zł już z dostawą. Dziś lub jutro może przyjdą. Mam na lapku 3 części, ale nie lubię tak czytać wolę mieć książkę w ręku. Postanowiłam poprosić J żeby je kupić.  Przeczytałam mu parę scen, uśmiechał się tylko, powiedział, że nawet niezłe i się zgodził. Czekam. miałam myśl, by poczytać trochę na laptopie i trochę przeczytałam, bo koniec pozostawił mnie w niepewności i gdy przeczytałam następną cześć i nawet dobrze się zaczęła odetchnęłam z ulgą i dalej nie czytałam :D Przeczytałam 33 strony i dałam spokój. Nie chcę mi się czekać 3 miesiące na książkę w bibliotece ani szukać jak głupia po innych czytelniach.

Gdy już przeczytam wszystkie cześć podzielę się z wami opinią. Pewnie będzie pozytywna, bo wiem że będzie romantycznie. A trochę tego romantyzmu się przyda. No i sensacja jak napisała któraś z Was. 

A, i nie jest tak, że ona zagryza wargę i się zaczyna. Na początku tak było, później już od czegoś innego się zaczynało :D

Nie rozpada się ciągle na miliony czy tysiące kawałków, jest też coś innego napisane. Autorka się rozkręciła ;)

A to że w następnych częściach będzie dużo scen erotycznych tego na pewno nie odpuszczę. Wszystkie takie same? Na pewno co innego piszę za każdym razem. Lubię odtwarzać sceny w myślach :) Zawsze tak robiłam, nawet jeśli to była zwykła książka. Odtwarzam to jak film.

Nie mam teraz wolnego czasu, by zaglądać na wasze blogi, bo znów mężuś ma wolne i załatwiamy różne sprawy, ale jak się załatwią to odwiedzę was i nadrobię zaległości :)

Dziś o 11 mam rozmowę w E.Leclercu o pracę na dział owoce, warzywa. Może się coś z tego wykluje :)

 

Miłego dnia :*

Otagowane:  

Wizyta nr 2

Dodano 16 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Byłam dziś u Gienka :D

Czekałam 40 minut po mojej godzinie zanim weszłam. To dobrze. Tzn widać, że państwowo też długo przyjmuje jak prywatnie. Nie przyjmuje w 3 minuty.. :) 

Gdy weszłam uśmiechnął się, a ja zapytałam czy mnie pamięta.

Pamiętam Panią. Oczywiście. Miałem dziś 35 pacjentek, ale każdą z twarzy pamiętam. Gorzej z nazwiskami :)

Następnie zapytał się czy mam okres. Gdy powiedziałam, że nie to kazał się przygotować i zrobi USG

Na moich jajnikach nie ma pęcherzyków. Ginuś powiedział, że okres zatrzymał się na 1 etapie i ani drgnie. Dlatego niskie temperatury w tym okresie po luteinie i ból jajników, ale okres nie mógł się przecisnąć :)

Zapytał jak się czułam po tych lekach które przepisał. Dobrze z wyjątkiem tego, że na początku nie miałam ochoty na jedzenie śniadań. Nawet Wam o tym  pisałam, że nienawidzę śniadań :D to już nieaktualne. To podobno po tym Glucophagu.

Zapytałam o Inofem. Powiedział, że popiera, ale nie zapisuje, bo jest droższy. Lepiej się opłaca branie Inozytolu i kwasu foliowego osobno, bo jest po prostu taniej. Po co przepłacać. Ale jak ktoś chcę, to może brać. Jak tak powiedział to pomyślałam, że nie będę tego kupować i narażać się na kolejne koszty :/

Po USG powiedział bym zrobiła te badania teraz, żebym nie czekała i bym brała Clostibegyt ( tylko po badaniach, żeby nie zafałszowały wyników) 5 dni i wstępnie jesteśmy umówieni na następny czwartek na 3-dniowy monitoring czy jest owulacja. Umówimy się gdzieś w jakiejś przychodni, bo on jest codziennie gdzie indziej :) 

Zapytał czy kupiłam Naltrexoni (LDN) powiedziałam, że nie bo byłam w Aptece i drogo to wszystko kosztuje ponad 250 zł. To mnie ochrzanił, że powinnam się posłuchać i iść do tej Apteki co kazał, to by wyszło dużo mniej. Niech nie robię nic sama i żebym się go słuchała. Ochrzaniał ale z uśmiechem i miło :D

Poszłam do tej Apteki i jutro po 14 będę już go miała. Bo to jest lek robiony :] Zapłaciłam zadatek 40 zł, a jutro parę groszy jeszcze dopłacę, ale Pani powiedziała, że nie wyjdzie 50 zł ..  A ja zrobiłam odwrotnie. mogłam tam od razu pójść i zapytać :/

Także jutro jadę z samego rana na badania i później po badaniach biorę CLO. I idę po Naltrexoni do Apteki. 

Odezwę się jutro po badaniach :**

Co u Was słychać dziewczynki :)

Otagowane:  

Inofem Kontra Inozytol i Kwas Foliowy

Dodano 15 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Starasz się o dziecko? Masz PCOS, występują u Ciebie zaburzenia w miesiączkowaniu czy masz cukrzycę typu II lub wszystko naraz. Wpis jest dla Ciebie :D

Pomyślicie, co ja znowu wymyśliłam :D Myślę teraz nad tym właśnie specyfikiem.

Biorę tyle leków, że chciałabym któreś połączyć. A mogę to zrobić z Inozytolem i Kwasem foliowym. Zawsze to jeden lek mniej.

 

Co to jest Inozytol ?

az-medica-inozytol-kapsulki-uklad-nerwowy-45kaps

Inozytol, zwany też  witaminą B8 odpowiada w organizmie człowieka m.in. za prawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników. Zwiększa wrażliwość receptorów na serotoninę, co skutkuje poprawą samopoczucia, sprawności umysłowej i stabilizacją nastroju. Zapewnia też równowagę jonów miedzi i cynku w komórkach mózgu. Ma to istotne znaczenie dla systemu nerwowego.

Inozytol, jeden z najważniejszych składników lecytyny pełni także rolę substancji lipotropowej zapobiegającej gromadzeniu się tłuszczu i cholesterolu w wątrobie. Syntetyzowany jest w organizmie człowieka oraz dostarczany wraz z pożywieniem. Niedobór inozytolu związany jest z coraz większym narażeniem na stres, a przede wszystkim z wypłukiwaniem go z organizmu poprzez picie nadmiernych ilości płynów (ponad 2,5 l dziennie). Także kofeina zawarta w kawie (ponad 2 filiżanki dziennie) obniża jego poziom.

„Inozytol jest wchłaniany w jelitach, skąd wędruje do mózgu, serca i innych narządów oraz do układów kostnego i rozrodczego” - pisze profesor Stanisław K. Wiąckowski w wydanej w 2004 roku książce Abecadło witamin i pierwiastków.

Każda kobieta, która stara lub starała się o dzidziusia dobrze wie, że potrzebny jest kwas foliowy.. 

hc3EywTbOqZ1FxKuQyTJdid3SnnSKq

Kwas foliowy reguluje wzrost i funkcjonowanie komórek; wpływa dodatnio na system nerwowy i mózg, decyduje o dobrym samopoczuciu psychicznym; zapobiega uszkodzeniom tzw. cewy nerwowej u płodu, ma pozytywny wpływ na wagę i rozwój noworodków; bierze udział w zachowaniu materiału genetycznego, w przekazywaniu cech dziedzicznych komórek, reguluje ich podział; usprawnia funkcjonowanieukładu pokarmowego, uczestniczy w tworzeniu soku żołądkowego, zapewnia sprawne działanie wątroby, żołądka i jelit; jest czynnikiem antyanemicznym, pobudza procesy krwiotwórcze, czyli powstawanie czerwonych krwinek; chroni organizm przed nowotworami (szczególnie rakiem macicy).

Skutki niedoboru i profilaktyka

  • zahamowanie wzrostu i odbudowy komórek w organizmie
  • mała ilość czerwonych ciałek we krwi, tzw. anemia megaloblastyczna (makrocytowa)
  • uczucie przemęczenia i kłopoty z koncentracją
  • stany niepokoju, lęku, depresja, nadmierna drażliwość
  • bezsenność, roztargnienie, problemy z pamięcią
  • zaburzenia w trawieniu i we wchłanianiu składników odżywczych, niedożywienie, biegunka, zmniejszony apetyt, obniżona masa ciała
  • stany zapalne języka oraz błony śluzowej warg, bóle głowy, kołatanie serca, przedwczesna siwizna
  • u dzieci i młodzieży zahamowanie wzrostu.

Prawidłowa podaż kwasu foliowego jest niezwykle istotna u kobiet w ciąży. Suplementacja kwasu foliowego w trakcie ciąży między innymi redukuje prawdopodobieństwo wystąpienia rozszczepu kręgosłupa u płodu – poważnej wady rozwojowej mogącej powstać około 3 tygodnia ciąży.

W celu profilaktyki wad cewy nerwowej u płodu, zaleca się przyjmowanie 0,4 mg kwasu foliowego dziennie, przez okres począwszy od trzech miesięcy przed planowaną ciążą, aż do 12 tygodnia. W praktyce, ze względu na duży odsetek ciąż nieplanowanych, zaleca się, aby wszystkie kobiety w wieku rozrodczym, przyjmowały stale doustną suplementację kwasu foliowego w dawce 0,4 mg. U kobiet, które urodziły już jedno dziecko z wadą cewy nerwowej, zaleca się profilaktykę dawką 5 mg kwasu foliowego na dobę.

A teraz co to jest Inofem ?

INOFEM_30_saszetek430

Skład:

Inofem to nowoczesny suplement diety zawierający mio-inozytol 2000 mg i kwas foliowy 200 µg. Stworzony został w oparciu o nowoczesną technologię gwarantującą najwyższą jakość produktu. 

Inofem nie zawiera konserwantów, laktozy, glutenu, jak również jest bezpieczny dla osób chorych na cukrzycę.

Substancje aktywne:

Mio-inozytol reguluje aktywność enzymów oraz neuroprzekaźników, ważnych dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w metabolizmie glukozy i lipidów. Ma korzystny wpływ na skórę, zmniejsza trądzik, poprawia stan włosów i zmniejsza ich wypadanie. Obniża ciśnienie krwi, zmniejsza niekorzystny wpływ stresu i działa uspakajająco.

Kwas foliowy wpływa na wiele przemian metabolicznych w organizmie. Reguluje poziom homocysteiny oraz neuroprzekaźników. Jest niezbędny do prawidłowego rozwoju i podziału komórek.

Substancje pomocnicze:

Maltodekstryna jest naturalną substancją pochodzenia roślinnego, mieszaniną poli i oligosacharydów. W Inofemie zastosowana jest w charakterze nośnika w aromacie i premiksie witaminowym, umożliwiając bardzo precyzyjne odmierzenie dawki kwasu foliowego. Ilość maltodekstryny zawarta w 1 saszetce Inofemu nie przekracza 0,037g (37 mg) i nie stanowi przeciwwskazania nawet w przypadku cukrzycy.

Naturalny aromat cytrynowy

 

Kto powinien stosować Inofem?

Inofem ze względu na swój skład przeznaczony jest przede wszystkim dla kobiet z zespołem policystycznych jajników (PCOS), zaburzeniami miesiączkowania oraz z cukrzycą typu II.

 

Dlaczego mio-inozytol jest tak ważny dla kobiet z PCOS?

Mio-inozytol korzystnie wpływa na  metabolizm tłuszczów i cukrów, dzięki czemu przyczynia się do utrzymania fizjologicznej równowagi hormonalnej.

Przywraca owulację i poprawia jakość oocytu

  • Mio-inozytol jest ważnym składnikiem mikrośrodowiska pęcherzykowego, ponieważ odgrywa kluczową rolę w rozwoju zarówno jądra, jak i cytoplazmy oocytu.
  • Wysokie stężenie mio-inozytolu w płynach pęcherzyków wpływa bezpośrednio na dobrą jakość oocytów.

Skutecznie wpływa na poprawę parametrów hormonalnych, metabolicznych w tym profilu lipidowego

  • Obniża wskaźnik HOMA (homeostatic model assessment), mierzący poziom oporności na insulinę.Obniża stężenie hormonu luteinizującego (LH), prolaktyny (PRL), reguluje stosunek stężeń LH i hormonu stymulującego pęcherzyki (FSH) oraz stężenie insulinyMio-inozytol jest ważnym składnikiem mikrośrodowiska pęcherzykowego, ponieważ odgrywa kluczową rolę w rozwoju zarówno jądra, jak i cytoplazmy oocytu.
  • Obniża wskaźnik HOMA (homeostatic model assessment), mierzący poziom oporności na insulinę

Korzystnie wpływa na czynność jajników

  • Mio-inozytol znacząco podnosi częstotliwość występowania owulacji u kobiet z rzadkimi miesiączkami oraz/lub mającymi PCOS.

Jest jeszcze inny lek podobny do Inofemu

 

Inofolic

i-inofolic-20-saszetek

Jego wpływ obejmuje zmiany gospodarki hormonami i powodując regulację cykli i powrót występowania owulacji, szczególnie u kobiet z PCOs.

Preparat zawiera: myo-inozytol (2000 mg) i kwas foliowy (200 µg).

  • Kwas foliowy bierze udział w procesie podziału komórek, przyczynia się do wzrostu tkanek matczynych w czasie ciąży, pomaga w prawidłowej produkcji krwi.
  • Myo-inozytol z kolei stanowi budulec błon komórkowych, buduje prekursor neuroprzekaźników i niektórych hormonów, wchodzi w skład spermy.

Preparat jest więc szczególnie polecany parom starającym się o dziecko i kobietom we wczesnym etapie ciąży, także kobietom z nieregularnymi miesiączkami, zaburzeniami hormonalnymi i PCO (zespołem policystycznych jajników).

Ok tylko, że Inofolic jest droższy od Inofemu. Inofolic kosztuje od 30 do 40 zł i jest 20 saszetek a Inofem ma 30 saszetek.

Patrzyłam na forum i oczywiście różne są zdania o Inofemie. Innym pomaga drugim nie. 

Trzeba się jednak zastanowić, bo cena nie kusi. 

Ceny wahają się między 45 zł za 30 saszetek do ponad 70 zł

Gdzie można kupić? 

W aptekach internetowych np: Jestempłodna.pl, przedciążą.pl, galen-evita.pl, aptekaodnowa.pl i inne lub na allegro, lub poszukać na jakichś forach internetowych.

Tam mają nie raz do sprzedania dziewczyny. Można popytać w aptekach. Jutro na pewno się przejdę i popytam czy mają i ile kosztuje. (Napisałam wczoraj e-mail do różnych aptek w Radomiu i może jutro ktoś odpisze ? )Takie połączenie Inozytolu i Kwasu foliowego mi pasuje, choć jeśli by przeliczyć ile razem by się zapłaciło za osobne leki to wyszło by taniej.

Inozytol kosztuje koło 27 zł , weźmy 28.. niech będzie :) kwas foliowy np 250 tabletek 23 zł. Są różne ceny, od 5 zł do 30 zł. Dajmy na to 15 zł . Wychodzi na te dwa leki 43 zł . Kwas foliowy posłuży dłużej, ponieważ 15 zł jest za 60 tabletek. Ja przyjmuje go raz dziennie, czyli mam brania na 2 miesiące. 30 saszetek Inofemu starczy na miesiąc, jeśli będzie się go piło raz dziennie.

Zastanawiam się, ale jeśli  któraś z Was to brała to może podpowiedzieć czy to coś działa, choć wiem że różnie bywa. 

Otagowane:  

Clostilbegyt a Endometrium

Dodano 31 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Pisałam już że po leku Clostilbegyt, są różne skutki uboczne, również pisałam, że po tej kuracji jest duże prawdopodobieństwo ciąży bliźniaczej lub więcej :)

Jednak, nie raz potrzeba dłuższej kuracji. Nie wystarczy jedna czy dwie, by mogło coś, a raczej ktoś zaistnieć.

Może dojść do laparoskopii, gdy parę prób nie dają rezultatu

Zabieg laparoskopii przebiega bardzo różnie. Każda z nas będzie miała inne odczucia w zależności od wcześniejszych oczekiwań, stopnia ingerencji chirurgicznej, długości trwania zabiegu, umiejętności chirurga, kliniki, obsługi pielęgniarskiej, odpowiedzi na ból i wielu innych czynników. Dodatkowo każda osoba odczuwa inaczej. To, co jest prawdziwe dla jednej osoby, może wyglądać inaczej dla drugiej. Lekarze mogą powiedzieć nam, że dochodzenie do siebie po laparoskopii zajmuje zaledwie parę dni. Jednak większość z nas przekonuje się, że trwa to znacznie dłużej, zazwyczaj parę tygodni.

Ale o tym jak przebiega laparoskopia innym razem

O czym będę dziś pisać?

1. Opóźniona ciąża z Clo  

2. Endometrium w czasie kuracji

3. Co jeść, by ochronić endometrium?

4. Korzystne zioła

 

Ale co to jest w ogóle Endometrium?

146

Endometrium – błona śluzowa macicy, wrażliwa na hormony steroidowe, w szczególności na estrogeny i gestageny, w związku z czym zmieniająca się wraz z cyklem miesięcznym.

U dziewcząt przed okresem dojrzewania ma grubość od 0,3 do 0,5 mm. U kobiet miesiączkujących w okresie okołoowulacyjnym przeciętnie ma grubość 7–9 mm, a w drugiej fazie cyklu może dochodzić do 15 mm (za nieprawidłową grubość endometrium dla kobiet miesiączkujących uznaje się wartość powyżej 15 mm). W okresie pomenopauzalnym u kobiet stosujących HTZ grubość endometrium nie powinna przekraczać 8 mm, a u kobiet nie stosujących HTZ nie powinna przekraczać 5 mm. Po okresie pomenopauzalnym grubość endometrium przekraczająca 12 mm sugeruje raka trzonu macicy.

Zaczynam od przedstawienia pierwszego punktu

1.  Opóźniona ciąża z Clo .

Nie które kobiety, po odstawieniu Clo zachodzą w ciąże, bo może mieć miejsce tzw. efekt odbicia, tzn, że Clo działa tak jakby z opóźnieniem. 

Tu nie bardzo się rozpisałam ale przejdźmy do punktu 2

2. Endometrium w czasie kuracji- Endometrium w czasie kuracji Clo, może być cieńsze. endometrium zanika, ponieważ co cykl jest inne. Gdy jest zbyt małe powoduje niemożność zagnieżdżenia się zarodka. Dlatego też, zaleca się przyjmować nie dłużej jak 3 miesiące.

Clostilbegyt niekorzystnie wpływa na śluz szyjkowy (jego jakość i ilość są często obniżone) oraz na grubość i receptywność endometrium (przygotowanie do przyjęcia zarodka). Jest to prawdopodobnie główną przyczyna rozbieżności miedzy skutecznością leku w przywracaniu owulacji (80 %), a ilością ciąż (40 %). Częściej tez nie dochodzi do samoistnego pęknięcia pęcherzyka i tworzenia się torbieli czynnościowych niż ma to miejsce w cyklach niestymulowanych. 

Część kobiet, u których wykryto właśnie cienkie endometrium, jest efektem ubocznym takiej kuracji; jeżeli endo dochodzi do 7 mm w dniu owulacji, to jest ok, jeżeli jest cieńsze, to warto pomyśleć o zmniejszeniu dawki clo, albo o przejściu na inne leki (niestety dużo droższe)

3.  Co jeść by ochronić endometrium

Naturalnym wspomagaczem jego wzrostu są: ryby, orzechy i migdały. Dobrze zatem w I fazie cyklu zafundować sobie takie przegryzki, a na obiad usmażyć zdrową rybkę. Nie trzeba dużo. Wystarczy garść migdałów i orzechów (laskowych,włoskich). Mają zdrowe tłuszcze, ale więcej to za dużo kalorii. Jeśli można, dobre jest również czerwone wino.

Omega 3, magnez, vit b-complex może wspomóc Endometrium, 

Można stosowac na własną rękę różne zioła m.in : Mace i Dong

 

Co to jest Maca?

Roślin maca jest blisko spokrewniony z rzepy lub rzodkiewki i rośnie wysoko w peruwiańskich górach w ekstremalnych warunkach pogodowych. Istnieje wiele odmian, z których każdy inny kolor, a każdy z doniesień różnych właściwościach. To jest jedzenie, a jeśli świeże, mogą być gotowane i tłuczone, podobne do ziemniaków.

CO to jest Dong ?

Angelica_sinensis

Dong quai to roślina dwuletnia o dużych okazałych liściach. W pierwszym roku wegetacji wytwarza on rozetę ogromnych przyziemnych liści, a w drugim roku wyrastają bruzdowate łodygi do 1,5 metra wysokości. Łodygi te są grube, wewnątrz puste, często z nalotem purpurowym i rozgałęzione u góry. Na szczytach łodyg wyrastają duże, kuliste baldachy złożone z drobnych żółtawozielonych kwiatów owadopylnych i miododajnych. Dzięgiel chiński kwitnie od maja do lipca, a owoce (rozłupki) dojrzewają w lipcu i sierpniu. Cała roślina wydziela silny i przyjemny aromat. Jest łatwa do rozpoznania, ponieważ ma przyjemny, korzenno-żywiczny zapach i słodki smak, uzyskany po roztarciu kawałka liścia lub kwiatów. Korzeń w smaku początkowo jest słodkawy, później palący. Podziemną część rośliny stanowią krótkie, walcowate kłącza, przechodzące w korzeń główny z którego wyrastają liczne korzenie boczne.W stanie naturalnym Dzięgiel chiński występuje w Europie Środkowej i Północno-Wschodniej oraz w Azji Środkowej. W Polsce można spotkać go w Tatrach i Sudetach, najczęściej nad brzegami potoków i strumyków oraz miejscami na terenach nizinnych. Dong quai jest rośliną znaną i cenioną ze względu na wszechstronne działanie, a także jako roślina przyprawowa. Dong quai zawiera:olejek eteryczny, a w nim między innymi: felandren, pinen, cymen oraz związki kumarynowe, flawonoidy, garbniki, pektyny, kwasy organiczne, fitosterole, związki gorzkie, skrobię, cukry, witaminy: A,B2,B12,C,E oraz sole mineralne, żelazo i kwas foliowy, który sprawdza się przy pewnych typach anemii. Dodatkowo zawiera także substancję aktywną zwaną kumaryną,która rozszerza naczynia krwionośne, stymuluje centralny układ nerwowy i zwiększa przepływ krwi przez całe ciało. Potrafi także rozluźniać mięśnie macicy. Jest źródłem naturalnych estrogenów (fitoestrogeny), słabszych od tych produkowanych przez ludzkie ciało ale odczytywane przez komórki jako te drugie. Podstawowym surowcem jest korzeń.Mniejsze znaczenie mają owoce tej rośliny, a w homeopatii wykorzystuje się również liście.Surowcem przyprawowym są ogonki liściowe i młode pędy,niekiedy owoce. Jest rośliną objętą całkowitą ochroną i nie może być pozyskiwany ze stanu dzikiego.

 

W kolejnych postach postaram się Wam napisać o:

- Prolaktynie

- Śluzie

- Ziołach 

- Szerzej o Macu i Dongu (działania i sposób przygotowania)

- Laparoskopii

Kolejność przypadkowa :)

 

Wiem. Ten wpis, był dość długi, lecz ważny. Kto dotrwał gratuluję ;)

Zapraszam na następne posty :*

Otagowane:  

Nienawidzę śniadań ! ! !

Dodano 28 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Cześć dziewczyny ! :)

Zacznę od tego, że wzięłam się porządnie za odchudzanie. W Poniedziałek chodziłam 4 godziny, wtorek 3 h .. Starałam się w Poniedziałek nie jeść ciastek, które wyciągnęła teściowa. Przyszli goście (jej córka z mężem) i parę ciastek zjadłam. Wczoraj zjadłam ze słodyczy tylko loda i parę chipsów. Nie dużo, bo nie miałam ochoty. Jakoś mnie odrzuca od jedzenia ! :{

Nie wiem, czy to po Glucophage, czy po innych lekach, ale na ulotce Glucophage było napisane, że może mdlić i może nie być ochoty na jedzenie, wstręt czy coś takiego. Kiedyś w Gimnazjum jak byłam, brałam Metformax. (Glucophage, jest jego lepszym odpowiednikiem, podobno. ) i nie wiem czy w tedy, jak brałam ten Metformax, to tak szybko schudłam, czy ot tak po prostu.. W tedy też miałam taką niechęć do jedzenia.
Wczoraj to jakaś maskara. Wmusiłam w siebie 3 kanapki :/ Nie mogłam patrzeć już na nią. Ostatnią jakoś zjadłam, ale … nawet nie chcę o tej kanapce myśleć :( bo mi się źle robi. Wiem, że to nie jest przez ciąże. Wiem o tym na pewno że przez te leki.

Dzisiaj jadłam jedną bułkę pół godziny. Bałam się ją ruszyć, ale powoli ją jadłam. Kanapkę posmarowałam serkiem o smaku szynki. Pokroiłam paprykę i pół twarogu 0 % tłuszczu . 

Nienawidzę śniadań. Straszne uczucie. Już nie myślę o tym, bo czuję się strasznie :(

Na dodatek okresik jeszcze nie przywędrował. Wczoraj wzięłam ciepłą kąpiel (tak pisali w necie :D  ) i się odprężyłam. Podobno ma to przyśpieszyć @

Staram się o niej nie myśleć ale jak, jak ciągle myślę co, jak nie przyjdzie i mi przepadną w tym miesiącu badania i czekać znowu miesiąc. Ale to cholerstwo jest złośliwe. To teraz albo dzisiaj ma przyjść albo w piątek, tak będzie najlepiej. Znając wredotę @, pewnie pojawi się w czwartek. 

Wczoraj wyszłam pospacerować. Jeśli ktoś zna okolice Radomia to napisze, że wyszłam z Plant/Centrum, poszłam na pieszo do E.Lclerc`a na Wierzbickiej :) wracając, jeszcze poszłam do M1 (na Grzecznarowskiego) i z powrotem. Parę km zrobiłam. Nogi mi weszły w… wiecie w co :D i oczywiście słońce takie, że dekolt miałam czerwony i później strasznie swędział.

A co tam u Was Kochane ? :)

Otagowane:  

Czekam, czekam … :[

Dodano 27 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Czekam na tą głupią @

Niech już wreszcie przyjdzie. Dobrze by było, gdyby dziś lub jutro się pojawiła, bo w końcu nie zrobię tych badań. Nie wiem czy w sobotę są wykonywane. Nie mogę się dodzwonić do laboratorium. 

Chciałabym mieć już to za sobą. Chcę pójść, niech pobiorą krew i będzie spokój. Boję się, że nie przyjdzie. 3 miesiące jej nie było, może się obraziła :)  

Echh, dalej będę próbowała się dodzwonić

Zwariuje :/

—————————————————–Edytuje——————————————–

Dodzwoniłam się.. Niestety laboratorium nie jest czynne w soboty. 

Czekam. Mam nadzieje, że się Panna @ pojawi. Niech mi tu nie robi fochów ! :)

Otagowane:  

OvuFriend

Dodano 14 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hello Dziewczynki :)

Mam dzisiaj dobry humorek.

Jutro jadę do rodziców i w piątek wieczorem wracam. Wreszcie. Tęskniłam :/

 

Dałam w biurze usprawiedliwienie. „Szefowa” będzie dopiero jutro. Mogła chociaż napisać, że jej nie będzie do środy !

 

Pisałam sobie z koleżanką, ta co poleciła Ginekologa i poleciła mi również pewną >stronkę<

Można mierzyć temperaturę i napiszą ,czy jest wszystko dobrze, jaka owulacja, kiedy, co i jak.

Poza tym jest tam pamiętnik. Dziewczyny tam opisują swoją historię . Można czytać, wspierać inne Panie. One również wspierają, odpowiadają na pytania.. W sumie jak tu <3 Fajna stronka, Polecam.

Ja nie wiem, czy mam teraz mierzyć. Przecież wiem,  że nie mam owulacji. Nie mam okresu.

 

Wczoraj ten babsztyl, jak jej powiedziałam, że nie mam okresu 3 miesiące, to kazała zrobić test, bo może już jestem.

Kupiłam test dla świętego spokoju i NIC. Tak myślałam. Nie nastawiałam się, że jestem w ciąży. Nie było mi przykro.

 

Dzwoniłam dzisiaj do Pana doktora i zapisałam się na ten wtorek do niego. Bardzo przyjemny głos. Bardzo uprzejmy. Nie mogę się doczekać wtorku :>

Otagowane: