Wracamy do pracy (Histeroskopia)

Dodano 2 lipca 2015, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Odpoczęłam i wracam do starań.

Brałam Clo i nic, dziś byłam u Ginekologa i nie wykrył żadnego pęcherzyka, wiec zarządził Histeroskopię.

Od 16 do 25 dc przez dziesięć dni mam brać Duphaston, a następnie Femoston od 1 do 5 dnia, a na Histeroskopię po @ do 12 dc. Nie wiem jak to będzie, nie wiem czy się bać czy nie, ale dam radę. Będę grzeczną dziewczynką i nie będę płakać :D

Niewiele się u mnie działo prócz wizyty na chirurgii stomatologicznej.

Od pewnego czasu miałam problemy z dolnym dziąsłem, które mi się… odkleiło. Bałam się z tym coś robić, ale jak przeżyłam borowanie to przeżyje i szycie dziąsła.

Przeżyłam. Najpierw usunęli mi kamień, a za tydzień miałam szycie dziąsła. Nie mogłam jeść, nie mogłam wyraźnie mówić, było dziwnie. Po tygodniu zdjęli mi szew i teraz czekam do wtorku na plastykę dziąsła. 

Nie wiem czy pisałam że mam okulary… Podobno teraz wyglądam poważnie ;)

A poza tym nic nowego. Nadal chodzę do tej nieszczęsnej pracy za marne grosze. 

Czy któraś z was miała kiedyś wykonywaną Histeroskopię? Jak było ?

Miłego dnia i do usłyszenia za… miesiąc? Jakoś tak. Nie wiem co tu pisać, jakoś nie mam ochoty wchodzić tak często jak kiedyś. Może dlatego, że trochę odpuściłam? 

Mam nadzieję, że Histeroskopia nic poważnego u mnie nie wykryje.

Pa Pa. :D :*

 

 

8 wizyta u Ginekologa- Monitoring

Dodano 10 września 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Niestety nieudane :/ Nic tam nie zobaczył, nie miałam owulacji, jajniki śpią.

Postanowił że teraz czas na inny lek- Aromek.

W 3 dc mam wziąć rano 4 tabletki Aromeku i na wieczór też 4.

Teraz biorę luteinę na wywołanie @ i czekam. Następnie monitoring i może ten lek coś da.

Jeszcze o nim nic nie czytałam, nie wiem jakie ma skutki uboczne i jak działa na inne

Otagowane:  

6 wizyta u Ginekologa- Monitoring

Dodano 13 sierpnia 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Byłam dzisiaj u Gina. Powiedział że owulacja była prawdopodobnie z prawego jajnika, już nic nie widać.

Kazał brać luteinę od skoku temperatury i później Clo.

Tylko tyle mam do napisania. Nic nie czułam że coś się dzieje ale oczywiście korzystałam z tego że śluz był rozciągliwy :)

Któraś z Was chciała bym napisała coś więcej o książce.

Ich relacja będzie skomplikowana. Kobieta po przejściach, po rozwodzie, wyprowadza się do większego świata :) uciekając przed byłym mężem. Spotyka któregoś dnia faceta, nie wymieniają się numerami jednak los chciał by się spotkali w innych okolicznościach.

Były mąż Jennifer który chce ją zniszczyć, była dziewczyna która wykorzystywała Davida i teraz jest jej wątek, chce przeszkodzić im we wszystkim. Siostra Davida (nastolatka) Ojciec Jennifer nie ufa Davidowi. Oczywiście jest taka sytuacja że  spotykają się przypadkiem. Gwałt, Bijatyka, strzelanina w której nikomu nic wielkiego się nie dzieje, ciągłe kłótnie. Ponura przeszłość Jennifer która teraz boi się zdrady i odrzucenia. Niski poziom własnej wartości, przez to ciągłe sprzeczki. David pokazuje w jakiś sposób że coś czuje do Jennifer nie koniecznie tylko pociąg do jej ciała, choć sam jeszcze na razie nie dopuszcza do siebie tej myśli bo również się boi… Parę zasad zostaję złamanych przez co Moja kochana Jennifer mogłaby w końcu pomyśleć że coś się kłębi w jego główce ale były mąż wmówił jej że jest nic nie warta i nie zasługuje na miłość i takie tam no i oczywiście nie wierzy w siebie i że ktoś mógłby ją pokochać. Ona jednak tego nie dostrzega nie wierzy że taki facet który przebierał w dziewczynach może coś do niej czuć. To wszystko w pierwszej części

Wystarczająco dużo wam napisałam :) Książka ma już 300 stron, pisze się szybko :)

Pracuje od poniedziałku. Dobrze mi idzie, w poniedziałek siedziałam sama i nie potrzebowałam więcej pomocy tyle co poprosić o rozmiane czy wycofanie towaru, pomoc w opłacie rachunku bo to mój pierwszy raz i bony :)

Dzisiaj było spotkanie, gadanina czego nie robić, na co zwracać uwagę. Tutaj od jakiegoś czasu nie patrzą na produktywność. Szkoda bo lubię rywalizację :D Ale dobrze bo nie będą się czepiać.

Otagowane:  

5 wizyta u Ginekologa – Monitoring

Dodano 15 lipca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej Kochane :)

Byłam wczoraj na wizycie i pierwsze co Gin sprawdził, wyniki progesteronu i tarczycy. Powiedział, że są trochę podwyższone. Ile nie pamiętam. Zapisał Eurytox. Mam brać połówkę raz dziennie cały czas :/

No i zabraliśmy się do tego co ważne. Przygotowałam się i robił monitoring.

Endometrium mam wyższe. wczoraj 5,2 mm To lepiej niż poprzednio, choć mnie to nie zadowala.

Płyn w zatoce Douglasa ! Była owulacja ! Była !.. Tak szybko ! :) Jego to też zdziwiło i pytał mnie czy bolał mnie brzuch.

Wszystko jasne. Bolało jak cholera przedwczoraj wieczorem. Czułam to dokładnie. Przez 15 minut kwiczałam i zwijałam się z bólu. Nie wiedziałam co się dzieje. Nie budziłam męża z nadzieją, że zaraz przejdzie. Przeszło… uff :) Ale chociaż teraz wiem dlaczego. Myślałam, że od kiełbaski na ognisku, bo dawno nie jadłam takich rzeczy. 

Powiedział, że ciałko żółte pękło i jest ten płyn. Teraz jak była owulacja trzeba czekać na okres, a gdy za parę dni się nie zjawi to trzeba zrobić test :) uśmiechnął się i zapytał czy było współżycie. Przytaknęłam .. No cóż byliśmy od soboty w domku na wsi i ta cisza i spokój sprzyjała ;) a ja nawet nie zapytałam do kiedy powinna zjawić się @ Zupełnie byłam zaskoczona.. Może wy wiecie ? :D

Nie nastawiam się na dziecko. To zbyt… nierzeczywiste? dziwne i bardzo odległe. 

Przez książkę w ogóle nie myślałam o dziecku, bo byłam ciekawa dalszego jej rozwoju :) no trochę wieczorem mi się przypomniało ale na chwilę. Może to, że przejęłam myśli na inny tor coś pomoże, bo nie skupiałam się na tym, że może coś z tej ciszy wsi zaistnieć :)

Na prawdę się nie nastrajam na dziecko. Raczej myślę, że nie długo oko w oko spotkam się z Panią czerwoną złośnicą ;) Ale gdzieś w podświadomości jest ta myśl…A może dzidziuś się pojawi ? 

Ale myślę tak nad tym i się dziwię.. Jak i kiedy była owulacja? Na wykresie nic nie sugerowało z mojej temperatury, że ona występuje, jest i można działać. Nie było skoku. Strasznie dziwne. Może za wcześnie mierze temp.. Nie wiem czy to od tego zależy. Chyba temp utrzymuje się cały czas wysoko nie zależnie od pory dnia i nocy ? Jak myślicie ?

Zapisał mi Clo gdyby jednak @ przyszła i mam brać luteinę od któregoś dnia cyklu, przepisał Glucophage 160 tabletek i Naltrexon na dwa miesiące. Wydałam na leki 120 zł ! Może będą tego jakieś skutki ? :)

Sobotę i niedziele spędziliśmy na działce. Pierwszy dzień padało. Podgrzaliśmy pizzę w mikrofalówce i piliśmy winko. Napaliliśmy w piecu. Mężu przesadził ! Za gorąco. Ale dawno nie palił w piecu. Teściowie mają od pewnego czasu centralne ogrzewanie w bloku i nie muszą palić w piecu. Nagrzał tak, że nie mógł spać w nocy i ciągle się kręcił nie dając spać :/ Przeszliśmy się do lasu. Szkoda, że nie wzięłam z domu chociaż telefonu . Las przepiękny i te choinki w rządku ! Pełno ich było ! Tak jak i robaków i komarów, mrówek i innych robalów :o Były jagody i mężu wstał wcześnie rano by je zbierać. 40 minut chodzenia i zebrał tylko półtorej szklanki jagód :D Mamy na działce orzecha i winogrona, sosnę i inne drzewka których nie znam.

Drugi dzień J. zrobił ognisko i jedliśmy kiełbaski.

Tam jest cudownie. Cisza spokój. Sąsiedzi są ciekawscy i dobrze, bo wiedzą co się dzieje i poinformują jak coś się będzie dziać. Informowali o wszystkim poprzednich właścicieli. Podawali nam rady i pogadali :)

Tyko denerwują mnie robale i owady na działce. Odganiałam się od nich. Co ciekawe komary mnie nie pocięły a męża i owszem :D Wreszcie wzięły się za kogoś innego i J był pokąsany ha ha ! :D Przyjemne mieszkanko.. 

Zdjęcia zrobiłam. Nie które z Was były bardzo niecierpliwe ;) Ale zrobiłam tylko parę…

S

S

 

Zwykła drewniana chałupka, ale mi się podoba :) Trzeba trochę wyremontować, ocieplić, zrobić łazienkę zamiast sieni. Ale to nie w tym roku

S

S

 

W głębi las :)

 

S

 

Stół pod winogronem ! :)

S

 

 

Kupiłam komplet 3 książek o Greyu i z etui na nie w necie za 70 zł już z dostawą. Dziś lub jutro może przyjdą. Mam na lapku 3 części, ale nie lubię tak czytać wolę mieć książkę w ręku. Postanowiłam poprosić J żeby je kupić.  Przeczytałam mu parę scen, uśmiechał się tylko, powiedział, że nawet niezłe i się zgodził. Czekam. miałam myśl, by poczytać trochę na laptopie i trochę przeczytałam, bo koniec pozostawił mnie w niepewności i gdy przeczytałam następną cześć i nawet dobrze się zaczęła odetchnęłam z ulgą i dalej nie czytałam :D Przeczytałam 33 strony i dałam spokój. Nie chcę mi się czekać 3 miesiące na książkę w bibliotece ani szukać jak głupia po innych czytelniach.

Gdy już przeczytam wszystkie cześć podzielę się z wami opinią. Pewnie będzie pozytywna, bo wiem że będzie romantycznie. A trochę tego romantyzmu się przyda. No i sensacja jak napisała któraś z Was. 

A, i nie jest tak, że ona zagryza wargę i się zaczyna. Na początku tak było, później już od czegoś innego się zaczynało :D

Nie rozpada się ciągle na miliony czy tysiące kawałków, jest też coś innego napisane. Autorka się rozkręciła ;)

A to że w następnych częściach będzie dużo scen erotycznych tego na pewno nie odpuszczę. Wszystkie takie same? Na pewno co innego piszę za każdym razem. Lubię odtwarzać sceny w myślach :) Zawsze tak robiłam, nawet jeśli to była zwykła książka. Odtwarzam to jak film.

Nie mam teraz wolnego czasu, by zaglądać na wasze blogi, bo znów mężuś ma wolne i załatwiamy różne sprawy, ale jak się załatwią to odwiedzę was i nadrobię zaległości :)

Dziś o 11 mam rozmowę w E.Leclercu o pracę na dział owoce, warzywa. Może się coś z tego wykluje :)

 

Miłego dnia :*

Otagowane:  

4 Wizyta u Ginekologa – Monitoring

Dodano 30 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Nic się nadal nie dzieję, tak jak myślałam. Nic nie czułam . Jajniki uśpione i nie chcą się obudzić.. śpiące królewny :)

Zaśmiałam się tak do Gina. Zaśmiał się i przyznał rację :)

Endometrium nadal cienkie, ale poprawiło się. Było 2,3 mm, a dziś już 4mm . Pewnie przez Dong Quai`a :) 

Bardzo dobrze, będę go nadal brać.

Ginek zapisał badania na tarczycę. TSH i FT4 i progesteron. Ale progesteron mam zrobiony, tylko czekam na wyniki jeszcze :/

Możliwe że od niedoczynności tarczycy takie niskie temperatury, ale mnie się wydaję że jak robię o 5:30 to jest jeszcze niska. A jak zaspałam i robiłam o 7 to była wyższa. Mam nadzieje, że z tarczycą nic nie mam. Nigdy nic nie miałam, to może mnie ominie.

Mam brać całą tabletkę Clostilbegytu przez 5 dni i po 7 dniach od odstawienia mam się pojawić na monitoringu. Może w tedy coś się pokaże. Wezmę od jutra, bo jutro najpierw pójdę na badania, żeby Clo nie przestawiło wyników.

Dzisiaj taka pochmurna i deszczowa pogoda, że nic się nie chcę.. Też tak jest u Was ?

Dzisiaj napiję się trochę winka własnej roboty z winogron. Sąsiadka teściowej przyniosła :D To napiję się lampkę na moje endometrium :) Może coś pomoże :)

 

Otagowane:  

3 wizyta u Ginekologa- Monitoring

Dodano 25 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

HEJ, HEJ :*

Wyniki nie wyszły źle. Są dobre ale FSH i LH wskazują na PCOS. To wiedziałam :)

Reszta wyników w normie. Są ok.

Janiki nic się nie ruszyły. Śpią. Nie ma ani jednego pęcherzyka. Na dodatek moje endometrium wynosi 2,3 mm :/ Za małe

Wcześniejszy monitoring tydzień temu był lepszy. Endometrium miałam ładne, a teraz szkoda gadać i w jajnikach coś było ehh. :/

Następny monitoring w poniedziałek. Może do tego czasu coś się ruszy chociaż wątpię. Nawet myślałam by kupić sobie winko i pić kieliszek dziennie lub kupić Dong Quai. Koleżanka która była również dziś u tego samego doktorka miała endometrium 18mm. To za duże. Może wyhodowała sobie to endometrium  winkiem i Dongiem :) Chyba się przejdę do zielarskiego i zapytam coś o zioła na estrogeny.

Dr powiedział, że jak w poniedziałek tak samo nic się nie będzie działo, będę brała cały CLO nie pół tak jak brałam, a jak to nie pomoże to przepisze coś innego. Sam miał nie tęgą minę jak mi mówił, ale pocieszył, że się nic nie dzieje i będziemy działać dalej do skutku :)

Czekam na poniedziałek i zaraz idę do zielarskiego po Donga, pomyśle jeszcze nad winkiem. 

Temperatura mi się powoli, powoli podwyższa to może coś dobrego z tego wyjdzie, tylko muszę podkarmić endometrium, bo co z tego że będzie pęcherzyk, jak nie będzie miał gdzie się przyczepić :/

Otagowane:  

Jeszcze nie

Dodano 24 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dzisiaj nie idę do Gina. Bo przyjmuje prywatnie.. USG będzie kosztować 40 zł a my oszczędzamy na domek i trochę mi szkoda :/ i za wizytę pewnie też by chciał.. Idę w środę.. Powiedział, że nie ma problemu i zaprasza.. To proszę jeszcze nie trzymać dzisiaj kciuków :)

Otagowane: