Sprostowanie i Podsumowanie wizyty :)

Dodano 21 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Wczoraj się zagmatwałam i napisałam nie które rzeczy inaczej, jak być powinny..

To ja opisze wszystko co sobie dziś zapisałam w moim kalendarzu po rozmowie telefonicznej z Panem doktorem. Jednak zadzwoniłam się upewnić czy wszystko dobrze zrozumiałam:

-Glucophage – mam brać cały czas..

-Clostilbegyt – Mam przyjmować pół tabletki tylko od 3 do 7 d.c. … 3 dni pod rząd od 11 do 15 d.c mam do niego chodzić na monitoring. Podobno ma skutki uboczne, w sumie jak każdy lek, ale ktoś pisał, że są poważne.. Jakie ? O to nie które z ulotki:

Często: m.in: zaburzenie widzenia, nudności, bóle piersi, nieprawidłowe krwawienie z dróg rodnych, powiększenie jajników

Rzadko: zawroty głowy, wypadanie włosów, przyrost lub spadek wagi ciała.

W czasie leczenia ciąże bliźniacze zdarzają się częściej, niż w populacji ogólnej   :o 

 

-LDN (inaczej Naltrexoni) To nie to, co pisałam w poprzednim poście, że kupuję się go w sklepie z odżywkami dla sportowców i kulturystów. Po tym leku monitoruje się owulacje. Kuracja jak sprawdziłam w internecie kosztuje koło 200 zł za kurację miesięczną. W tedy lekarz może powiedzieć, kiedy dokładnie możemy się starać o dzidziusia by podziałało :)

- Inozytol – Suplement diety i to jego kupuję się w sklepie z odżywkami dla sportowców. Mam brać cały czas.

Zapomniałam wczoraj napisać że Dr. wziął za wizytę 120 zł

Na zakończenie powiedział, że co on mógł to zrobił i teraz wszystko zależy ode mnie.

Dał mi również ulotkę z Poradni Naturalnego Planowania Rodziny i powiedział, by tam iść, powołać się na niego i że staramy się o dziecko, w tedy ta Pani co tam Pracuje, podpowie mi jak mierzyć sobie temperaturę, na co zwracać uwagę, śluz  itd i to wszystko za darmo.

 

Dzisiaj był ostatni dzień mojej pracy Miałam być jeszcze jutro, ale Szefowa zmieniła grafik i jutro wolne :) Popakuję się chociaż wcześniej ..

 

 

Dziękuje Wam dziewczyny za komentarze i słowa wsparcia pod poprzednim postem. To daje mi dużo siły !

Dziękuje, że jesteście ze mną <3  :*

Otagowane:  

Zmęczona :[.. Jutro wizyta !

Dodano 19 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Nie mam dzisiaj już sił. Jestem padnięta. Od dwóch dni jestem przeziębiona, a dzisiaj to już szczególnie .

Najpierw pakowanie, później jechałam do tego cholernego Tesco po odbiór tych produktów za bony,

których i tak wszystkich nie znalazłam, muszę jeszcze raz się przejść.

Jakaś masakra.Tym razem jechałam na Pragę.

Mężuś dzisiaj mi dużo pomógł z pakowaniem, (Kochany chłopak z niego i półki wymył i pakował, choć i on zmęczony był.

Ale mam kochanego męża <3 ) choć jeszcze trochę rzeczy jest do spakowania.

Mamy 7 kartonów, 6 dużych worków, 3 walizy :/ Katastrofa. Jak to wniesiemy na 4 piętro?

Tutaj wnieść było łatwo bo są 2 windy, ale tam? O rany !

Zostały nam garnki i to co w łazience.. Chemia, jedzonko. (Czyli jeszcze ze 2, 3 kartony)

Umyć lodówkę, posprzątać i tyle :/

Jutro do Ginekologa na 17:00. Mam nadzieje, że będę się lepiej czuła niż dziś. Chcę jakoś żyć ! :))

Otagowane:  

Zachowanie po petycji + Psuj :) …

Dodano 9 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej, Hej :)

Jestem psuj i dobrze mi z tym :D

Już 3 szklankę potłukłam i nie wiem jak to zrobiłam :)

Mąż mówił, że jakby postawił na szafę, to znalazłabym sposób żeby ją stłuc :)

Nie dość, że odkurzacza nie mamy ( i nie ma kiedy kupić)  bo to pewnie ja popsułam, to i inne rzeczy umiem popsuć: żarówka, spłuczka, dzwonek do drzwi, żaluzję, zamek od spodni i wiele innych rzecz, których już nie pamiętam :)

Co do tej Pani z recepcji, to jest podobno w szpitalu. o_O Przeze mnie ? XD 

W środę, gdy miałam wolne, jej koordynatorka wyrywkowo przepytywała tych, co się podpisali pod petycją i miała do nich żal, strasznie była podobno wkurzona. Pytała się, czy w ogóle wiedzą na kogo podpisali tą skargę, bo nie pamiętali Nazwiska, to może jak nie pamiętają, to nie wiedza o kogo chodzi. Ale im nikt nie kazał podpisywać i każdy wiedział jak się mu mówiło, że to ta która jest najbardziej nie miła i pyskata. Nie znali imienia czy nazwiska, ale jak się tak powiedziało, to wiedzieli o kogo chodzi.

Powiedziałam wczoraj, żeby tylko nie mieli przeze mnie kłopotów. „Jakich kłopotów ? przecież wiedzieliśmy na kogo to podpisywaliśmy i to było w słusznej sprawie, gdyby nie było powodów, to byśmy nie podpisali – Powiedziała jedna.

Jednak coś tam się ruszyło, bo myślałam, że w ogóle nic z tym nie zrobi, a tu wypytywała czy naprawdę tak jest i co ona takiego robi.

Miałam zadzwonić dzisiaj do niej i zapytać czy rozmawiała z nią, albo czy dostała tą petycję, ale opanowałam się, nie ma potrzeby. Jak będzie jeszcze kogoś męczyć i mi o tym powiedzą, to w tedy zareaguje. 

Bo gdyby to pismo było napisane nie słusznie i gdyby to pierwszy raz się zdarzyło, że ktoś na nią skargę pisze to rozumiem, że mogłaby się czepiać, ale jak już było dużo skarg na nią i tyle osób się podpisało, to coś musi być na rzeczy i nie tylko dla mnie taka jest, ale również dla innych !

A mnie jedna Pani zdziwiła. Mówię jak mam na imię, żeby mnie wpisała i podpowiadam, że mam imię przez jedno „t” a ona?

A co to za różnica?

No cholera jest różnica. W urzędach się czepiają, jak ktoś napisze przez dwa, a w dowodzie jedno. Jest różnica, również w wymowie, inaczej brzmi. Dziwnie to powiedziała.

Już we wtorek mam wizytę u Endokrynologa. Ciekawa jestem, czy będzie taki jak ten z Łodzi czy trochę się przejmuje swoimi pacjentami. Mam nadzieje, że się nie zawiodę. Jeśli będzie olewał, to pójdę tam, gdzie zaproponowała mi koleżanka z dawnej pracy. Jest w ciąży. Leczyła się długo, a jak do niego poszła, to szybko zaszła w ciążę. Podobno jest miły i dobrze zajmuje się swoimi pacjentami…. Zazdroszczę jej :>

Przypominam o moim drugim blogu. Znajdują /znajdą się tam opisy, recenzja i zdjęcia moich lakierowych łupów :)  Klik

Miłego Dnia ! :*

Otagowane:  

Lekarze, lekarze… Edit

Dodano 1 kwietnia 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dzwoniłam i dzwoniłam i się dodzwoniłam.

Tam gdzie chodziłam do alergologa, mam wizytę na 13 maja. Najpierw zadzwoniłam raz i powiedziała, że dla nowych jest wizyta, ale za rok. Ok to dziękuje, ale przypomniałam sobie, że przecież babeczka w recepcji powiedziała wczoraj, że będę zapisana na maj. Dzwonię 2 raz. Odebrała inna Pani. Wytłumaczyłam o co chodzi i dała wizytę na maj. Można? Można. :D

Do tej drugiej przychodni zadzwoniłam, ale tez mają dopiero za rok. Do trzeciej nie mogłam się dodzwonić. Strasznie długo. Sporo ludzi się tam leczy. Nie spodziewałam się.

Co do tego, czy endokrynolog-ginekolog, czy sam endokrynolog by mnie leczył, to był tylko w jednym miejscu endokrynolog-ginekolog. a reszta sami endokrynolodzy lub ginekolodzy. O ludzie ! Masakra. Może tam gdzie teściowa mówiła, będzie wcześniej i nie tylko endokrynolog, ale również ginekolog.

 

Czy wasi mężowie, partnerzy zrobili wam dzisiaj kawał? Dzisiaj Prima Aprilis.

J. Zadzwonił z samego rana i mówi, że nie przyjedzie na weekend, bo w sobotę pracuje. No nie, jak mam niedzielę wolną to Ciebie nie będzie? „Prima Aprilis Przyjadę” :) o ty, jak tak możesz !! :)

 

A jak wam się podoba nowy wygląd bloga? Trochę pozmieniałam tutaj :D Wybierałam tło 2 godziny :D

Otagowane:  

Po wizycie !

Dodano 28 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Co wam powiem to wam powiem, ale wam powiem :) Wkurzyłam się strasznie wczoraj  :-x

Było wszystko ok, wlazłam do tego Polskiego Busa (Musze się pochwalić, ze jechałam w dwie strony za 4 zł :) Dlatego, że wcześniej zarezerwowałam bilet) Wysiadłam w Łodzi i jadę do przychodni. Wszystko ok, co mnie zdziwiło, że nic się nie zdarzyło. No były jakieś utrudnienia w ruchu, ale to nas nie dotyczyło. Wchodzę na recepcję mówi, że moja karta w archiwum i robi nową. Siadam, Pani doktor ma być 0 9.00 a byłam za piętnaście. Czekamy we trzy. Minęła 9.00, jeszcze jej nie ma. 10 minut po dziewiątej, przychodzi recepcjonistka i mówi, że Pani Nadel nie będzie dzisiaj i nie wiadomo, czy w ogóle będzie tu jeszcze pracować (fajnie, super!) Jest doktor D. ale on przyjmuję od 12 (jak się później okazało do 13 o_O ) Ok, będę czekać, nie po to przyjechałam, żeby odjechać zaraz, tyle czekałam na tą wizytę.

Czekam ! 12 godzina, doktorka jeszcze nie ma. Dopiero po 15 minutach przyszedł. Obsługiwał błyskawicznie. Podobno on tak obsługuje. Szybko, szybko recepta i dawać następny. Byłam czwarta (chociaż to dobre) Wchodzę, produkuję się, opowiadam tak na szybko, a on się pyta, czy biorę jeszcze te tabletki. Nie biorę.

Zdecydowałam się nie brać i nie biorę już miesiąc, ale okresu jak nie było, tak nie ma !.

Dobrze zrobiłam. Mówię, że biorę od 2 miesięcy kwas foliowy – Folik. Powiedział, że dobrze, ale nie może nic na razie zrobić, bo trzeba odczekać 3 miesiące po odstawieniu tabletek i dopiero wtedy działać, by hormony się unormowały.

Dał skierowanie, by po 3 miesiącach zrobić badania, m.in na tarczycę, o takie badania: TSH, FT4 i cholesterol i później do niego przyjść i dziękuje. 

Cholera siedziałam i czekałam na niego 2 godziny, a przyjął mnie w 3 minuty !!?

Nie tylko mnie. W godzinę musiał przyjąć, ponad 30 osób. Tyle ludzi do nie go było :o Aż się już śmieli z tych, co przychodzili później. Jedna powiedziała, że mogła przyjść godzinę wcześniej (była o 12) „Pani, tu o 10 już było dużo ludzi !” :)

Nie tylko ja nie mogłam się dodzwonić na recepcję. Usłyszałam, jak Panie rozmawiały, że dwa lata próbowały się dodzwonić, codziennie, po kilkadziesiąt razy jak ja i nic :o

Poszłam do Recepcji i mówię, że chcę się zapisać na za 3 miesiące i czy doktor Nadel będzie jeszcze przyjmować. Powiedziała, żebym jutro zadzwoniła, to się wszystko wyjaśni. Ok. 

Ale jak nie będę mogła się dodzwonić, to nie ręczę za siebie. Napewno napiszę skargę.. !

Zobaczymy

Otagowane:  

27 już nie długo !

Dodano 24 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Jestem podekscytowana. Ciekawa jestem, co mi Pani Gin powie, co zaleci, czy mnie opieprzy za moją wagę.. Staram się :) Ale ostatnio jak mnie widziała, miałam parę kilo mniej. Myślę, że nawet mnie nie będzie pamiętać, to było parę lat temu, raczej nie możliwe..

Nie wiem co mam się zapytać. Na pewno o badania. Macie jakieś pomysły o co się zapytać ?

 

********************************

Edit

Dziś moja siostra obchodzi 14 urodziny. Wszystkiego Naj siostrzyczko. Nie buntuj mi się tylko !!! :)

Otagowane:  

Czy dobrze robię ?

Dodano 19 lutego 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Był już ten post, ale chciałam się upewnić, czy dobrze robię.. Nie wiem, mam brać te tabletki anty?.. (Dla tych którzy nie wiedzą o co chodzi zajrzyjcie TU , TU i jeszcze TUTAJ) Czy ginka mnie nie opieprzy? Mam nadzieje że nie, bo jeśli chcemy się starać,  to dobrze by było odstawić, ale czy tak samo pani Ginekolog by myślała ?

Jak myślicie ? :)

Otagowane:  

No i się rozłożyłam

Dodano 13 grudnia 2013, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

W poniedziałek nie było tak źle.

Teraz jest strasznie, dycham i dycham, dusi mnie, nie mogę zasnąć w nocy.

Wczoraj byłam u Pani doktor. Innej nie u tej co byłam w poniedziałek.

Tamta Pani kazała pić mleko z miodem i czosnkiem i nie pomogło

Wczoraj mnie zbadała. Jakiś wirus zibaczyła wypisala antybiotyk.

Zmierzyła ciśnienie i….. Masakra, 170 na 120

od razu dała zwolnienie i kazała mierzyć  sobie w domu ciśnienie..

Jadę teraz do domu. Dam tylko zwolnienie i jadę się grzać.

Płuca zaraz mi wyjdą od tego kaszlu, ale co zrobić :/

A jak wasze zdrówko, dajecie radę ? :)

Otagowane:  

Jutro do lekarza

Dodano 5 listopada 2013, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

No to jutro jadę do lekarza. Mam wolne więc jadę. Zobaczymy co tam doktorek powie :)

Otagowane:  

Lekarz, Praca …. ?

Dodano 4 listopada 2013, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Długo nie pisałam, nie było kiedy. U lekarza jeszcze nie byłam, nie miałam czasu.. Praca i praca a jak jakiś dzień wolny to coś trzeba załatwić ogarnąć trochę mieszkanie. W tym tygodniu pewnie będę..

Mam zamiar zmienić pracę. Ludzie z którymi pracuje (same baby :) są wredne złośliwe i dwulicowe.. Ciężko się z nimi pracuje, zawsze coś znajdą jakieś głupoty żeby się przyczepić. Jedna na drugą gada a później sobie słodzą.. To wszystko tak mnie denerwuje. Zmieniam pracę.. Szukam jeszcze, jak będę miała wolną środę to lece szukać i rozdawać CV. Mam nadzieje że jak najszybciej zmienie pracę.

Otagowane:  

Po USG

Dodano 16 października 2013, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

No i, i tak nie mam wyników przy sobie będę miała jak pójdę do gina 29. Lekarz który robił mi to badanie powiedział że jeszcze są pewne problemy endokrynologiczne. Obawiam się że nie jest za dobrze. Myślałam że wszystko jest już ok. w końcu tyle lat biorę leki i co ? i nic. Nie jeździłam do Łodzi bo nie miałam na to czasu. W dodatku przeprowadziłam się dalej i zaczęłam pracę i wiecie jak to jest, pracuje się a o zdrowie sie tak już nie dba. No niby się dbało, brałam leki ale może powinna mnie częściej badać.. Ale zdenerwowało mnie to że jak byłam ostatnim razem czyli w 2009 r.  przejechaliśmy z mężem prawie 200 km i byłam u niej tylko 5 minut powiedziała że badania są ok wszystko jest ok i jak chce już zajść w ciaże to będziemy coś robić. No jak napisałam w poprzednim poście oczywiście jeszcze nie chciałam. I tyle. Zanim M. znalazł miejsce żeby zaparkowac ja już wychodziłam. Rok temu chciałam się zapisać w końcu bo gdy dzwoniłam to zawsze zajętę albo nikt nie odbierał po 100 razy próbowałam  się dodzwonić ( i wcale nie przesadzam) w październiku 2012 w końcu się dodzwoniłam ale okazało się że mogę być zapisana pod koniec roku 2013 . to pomyślałam że to jakiś żart i się poddałam. Ten gin co teraz chodzę upiera się bym się tam nadal leczyła bo to jest jeden z najlepszych szpitali w Polsce, że przecież oczywiście że się długo jedzie i kasa na to leci ale przecież to tylko co 3 miesiące albo rzadziej. To chyba on nie wie jak teraz jest że rok trzeba na to czekać. Rok czekać żeby sprawdzić czy jest w porządku żeby się leczyć. to takie leczenie to nie leczenie.. No i nie wiem co robić.. i nie wiem co dalej. Może będzie dobrze. Może nie jest tak źle ?

Otagowane: