Wracamy do pracy (Histeroskopia)

Dodano 2 lipca 2015, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Odpoczęłam i wracam do starań.

Brałam Clo i nic, dziś byłam u Ginekologa i nie wykrył żadnego pęcherzyka, wiec zarządził Histeroskopię.

Od 16 do 25 dc przez dziesięć dni mam brać Duphaston, a następnie Femoston od 1 do 5 dnia, a na Histeroskopię po @ do 12 dc. Nie wiem jak to będzie, nie wiem czy się bać czy nie, ale dam radę. Będę grzeczną dziewczynką i nie będę płakać :D

Niewiele się u mnie działo prócz wizyty na chirurgii stomatologicznej.

Od pewnego czasu miałam problemy z dolnym dziąsłem, które mi się… odkleiło. Bałam się z tym coś robić, ale jak przeżyłam borowanie to przeżyje i szycie dziąsła.

Przeżyłam. Najpierw usunęli mi kamień, a za tydzień miałam szycie dziąsła. Nie mogłam jeść, nie mogłam wyraźnie mówić, było dziwnie. Po tygodniu zdjęli mi szew i teraz czekam do wtorku na plastykę dziąsła. 

Nie wiem czy pisałam że mam okulary… Podobno teraz wyglądam poważnie ;)

A poza tym nic nowego. Nadal chodzę do tej nieszczęsnej pracy za marne grosze. 

Czy któraś z was miała kiedyś wykonywaną Histeroskopię? Jak było ?

Miłego dnia i do usłyszenia za… miesiąc? Jakoś tak. Nie wiem co tu pisać, jakoś nie mam ochoty wchodzić tak często jak kiedyś. Może dlatego, że trochę odpuściłam? 

Mam nadzieję, że Histeroskopia nic poważnego u mnie nie wykryje.

Pa Pa. :D :*

 

 

Libster Blog Awards + Nowe wieści !

Dodano 24 listopada 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dziękuje Magdzie z Bloga Zapiski Mamy  za nominacje. Nie spodziewałam się, mało pojawiam się na blogu i jestem zaskoczona tym tytułem, miło mi :)

Zacznę od odpowiedzi na pytania:

1. Kolacja w domu czy w restauracji?
Zależy od sytuacji. Zazwyczaj w domu.
2. Ulubiony pisarze i ulubiona książka jego autorstwa.
Jak na razie ulubiona od pewnego czasu jest „50 Twarzy Greya” E.L. James
3. Godny polecenia film lub serial który ostatnio oglądałaś?
„Szkoła uczuć” Potrafi czegoś nauczyć, wzrusza i jest piękny :)
4. Wakacyjne w hotelu czy pod namiotem?
Ani w hotelu ani pod namiotem, gdzieś w wynajętym mieszkaniu :)
5. Czy masz zwierzę w domu, jak tak to jakie?
Niestety nie mam. Ja jestem uczulona na psa, a mąż na koty na inne zwierzątka nie mamy czasu
6. Ulubiony sposób spędzania czasu z rodziną?
Pobyt we dwoje w domku
7. Co najbardziej lubisz w blogowaniu?
Lubię ludzi którzy tu są. Potrafią poradzić, pocieszyć :)
8. Co najbardziej lubisz robić, gdy masz chwilkę czasu tylko dla siebie.
Są trzy rzeczy: Internet, pisanie książki lub czytanie :)
9. Obowiązek domowy, którego najbardziej nie lubisz?
Prasowanie. Na szczęście mąż sam sobie prasuje. Wie że mnie to denerwuje :D
10. Ulubione słodkości?
Za dużo by pisać. Wszystko co słodkie.
11. Trzy cechy charakteru, które cenisz w innych najbardziej i trzy które Cię denerwują.
Cenie: Lojalność, wierność, szczerość. Denerwują ludzie dwulicowi, krytykujący wszystko, złośliwi
Moje pytania ?
Jak wyżej. Przepraszam nie mam pomysłów :/ Odpowiedzcie na pytania które ja odpowiedziałam.
Kogo Nominuje? Uwaga, uwaga :)
Poza tym z nowych wieści…
Piszę do was po wizycie u Gina. Znów nic. Jajniki są uśpione, postanowiliśmy znów zabawić się z Clo. Tym razem dwie tabletki od 3dc do 7dc lecz najpierw wizyta w szpitalu (Jednak) Na szczegółowe badania na Endokrynologii. Mój wynik TSH 5,67 Czyli za duże choć biorę Letrox. W 2 dniu @ mam zgłosić się do szpitala. Może coś z tego wyniknie.
Pozdrawiam.
Otagowane:  

Wizyta u Ginekologa numer 10

Dodano 7 listopada 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

I nic się nie zapowiada że będzie koniec monitorowania. Byłam w środę i nic nie było dziś również byłam i żadnych pęcherzyków. Aromek podobno końska dawka nie dała rady. Teraz mam Aromka 3 dc 5 tabletek i 4dc 5 tabletek. Mam nadzieje że to będzie koniec. 

Powoli mam dość !

Otagowane:  

Przepraszam. Jestem.

Dodano 24 października 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Dziękuje wszystkim za komentarze za wsparcie i w ogóle :) Przepraszam za długą nieobecność.

Już pisze co tam z naszymi sprawami u Ginekologa. Clo nic nie dało, dr przepisał mi Femoston zamiast luteiny bo po luteinie nieprzyszła mi @  :/  Zapisał Letrox zamiast Eutyroxu. Mówił że jak tak dalej będzie to wyśle mnie na badania do szpitala w Warszawie. Nawet bym chciała bo porobili by dokładne badania i wszystko byłoby wiadomo. Dał również skierowanie do Endokrynologa by wykluczył podejrzenie przyrostu kory nadnerczej czy coś takiego. Dał skierowanie na badanie TSH, Anty- TG i anty TPO. Jeszcze ich nie zrobiłam.

Pracuje tam gdzie pracowałam wcześniej tylko z umową zlecenie. Za późno przyszłam. Dziewczyna która przyszła dwa tygodnie wcześniej ode mnie dostała umowę. No cóż trudno, może znajdę sobie jakąś normalną pracę ale tej ani widu ani słychu :/

Piszę drugą część książki, ma już ponad 180 stron :) Mam dużo pomysłów i więcej się dzieje. Czekam by chrzestna przeczytała moją książkę i jak ktoś będzie chciał to mogę wysłać ją na meila :) Mam już listę osób he he.

W domu przybyło mi sporo książek, erotyków jak i kryminałów i powieści. Jutro po pracy postaram się napisać ich tytuły. Na imieniny zamówiłam sobie Pakiet Crossa :) Sama zrobię sobie prezent za zgodą męża :D Książki przyjdą dopiero po 29 października czyli po moich imieninach. Kupiłam je w przedsprzedaży i nie mogę się doczekać.

Przez pisanie książki nie wpadam do Was. Napiszcie w komentarzach co u Was :)

Miłego wieczoru. Do jutra !

Otagowane:  

8 wizyta u Ginekologa- Monitoring

Dodano 10 września 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Niestety nieudane :/ Nic tam nie zobaczył, nie miałam owulacji, jajniki śpią.

Postanowił że teraz czas na inny lek- Aromek.

W 3 dc mam wziąć rano 4 tabletki Aromeku i na wieczór też 4.

Teraz biorę luteinę na wywołanie @ i czekam. Następnie monitoring i może ten lek coś da.

Jeszcze o nim nic nie czytałam, nie wiem jakie ma skutki uboczne i jak działa na inne

Otagowane:  

7 wizyta u Ginekologa- Monitoring

Dodano 6 września 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Wczoraj Gin mówił że nic na razie nie widzi i kazał przyjść jeszcze w poniedziałek. Endometrium mi się pogorszyło, pewnie dlatego że skończył mi się Dong.

Książkę poprawiam i może jutro skończę poprawki

Jeszcze nie mam upatrzonego wydawnictwa. Nie rozglądałam się

W poniedziałek napiszę więcej i wejdę na wasze blogi, bo książka mnie zaaferowała i was zaniedbałam. Dziękuje że jeszcze mnie ktoś odwiedza :) :*

Otagowane:  

Hej ! :)

Dodano 2 września 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Wiem długo mnie nie było ale zajęłam się książką i tak wyszło. Skończyłam pierwszą część nie jest długa, to tylko 360 stron, teraz tylko jeszcze poprawiam błędy

W czwartek idę do Gina na monitoring to coś więcej napisze.

Ciągle pracuje tam gdzie pracowałam  :)

Mam pytanie jeśli ktoś się zna. Jak mam połączyć internet z laptopa na tableta przez wifi ? Nie wiem jak mam ustawić. Mam Windows 8 a Laptop Lenovo G585

Otagowane:  

6 wizyta u Ginekologa- Monitoring

Dodano 13 sierpnia 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Byłam dzisiaj u Gina. Powiedział że owulacja była prawdopodobnie z prawego jajnika, już nic nie widać.

Kazał brać luteinę od skoku temperatury i później Clo.

Tylko tyle mam do napisania. Nic nie czułam że coś się dzieje ale oczywiście korzystałam z tego że śluz był rozciągliwy :)

Któraś z Was chciała bym napisała coś więcej o książce.

Ich relacja będzie skomplikowana. Kobieta po przejściach, po rozwodzie, wyprowadza się do większego świata :) uciekając przed byłym mężem. Spotyka któregoś dnia faceta, nie wymieniają się numerami jednak los chciał by się spotkali w innych okolicznościach.

Były mąż Jennifer który chce ją zniszczyć, była dziewczyna która wykorzystywała Davida i teraz jest jej wątek, chce przeszkodzić im we wszystkim. Siostra Davida (nastolatka) Ojciec Jennifer nie ufa Davidowi. Oczywiście jest taka sytuacja że  spotykają się przypadkiem. Gwałt, Bijatyka, strzelanina w której nikomu nic wielkiego się nie dzieje, ciągłe kłótnie. Ponura przeszłość Jennifer która teraz boi się zdrady i odrzucenia. Niski poziom własnej wartości, przez to ciągłe sprzeczki. David pokazuje w jakiś sposób że coś czuje do Jennifer nie koniecznie tylko pociąg do jej ciała, choć sam jeszcze na razie nie dopuszcza do siebie tej myśli bo również się boi… Parę zasad zostaję złamanych przez co Moja kochana Jennifer mogłaby w końcu pomyśleć że coś się kłębi w jego główce ale były mąż wmówił jej że jest nic nie warta i nie zasługuje na miłość i takie tam no i oczywiście nie wierzy w siebie i że ktoś mógłby ją pokochać. Ona jednak tego nie dostrzega nie wierzy że taki facet który przebierał w dziewczynach może coś do niej czuć. To wszystko w pierwszej części

Wystarczająco dużo wam napisałam :) Książka ma już 300 stron, pisze się szybko :)

Pracuje od poniedziałku. Dobrze mi idzie, w poniedziałek siedziałam sama i nie potrzebowałam więcej pomocy tyle co poprosić o rozmiane czy wycofanie towaru, pomoc w opłacie rachunku bo to mój pierwszy raz i bony :)

Dzisiaj było spotkanie, gadanina czego nie robić, na co zwracać uwagę. Tutaj od jakiegoś czasu nie patrzą na produktywność. Szkoda bo lubię rywalizację :D Ale dobrze bo nie będą się czepiać.

Otagowane:  

Nowe nadzieje

Dodano 29 lipca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej.

Zaczynam od dziś nowy cykl. Pojawiła się @ i zapomniałam jak może dać popalić :)

Książka się rozwija. Zapytałam chrzestnej czy po napisaniu książki mogłaby przeczytać poprawić ewentualne błędy lub coś zaproponować. Z chęcią się zgodziła. :) 

Pracy nie mam

Od 3 do 7 dc mam brać Clostilbegyt i idę po paru dniach do Gina.

Dziękuję, że mnie odwiedzacie i wspieracie mimo iż nie zaglądam do Was. Ja tylko pisze nowe wiadomości i wracam do pisania książki. 

Idę zarabiać na życie ;) :D

Miłego dnia :*

Otagowane:  

5 wizyta u Ginekologa – Monitoring

Dodano 15 lipca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hej Kochane :)

Byłam wczoraj na wizycie i pierwsze co Gin sprawdził, wyniki progesteronu i tarczycy. Powiedział, że są trochę podwyższone. Ile nie pamiętam. Zapisał Eurytox. Mam brać połówkę raz dziennie cały czas :/

No i zabraliśmy się do tego co ważne. Przygotowałam się i robił monitoring.

Endometrium mam wyższe. wczoraj 5,2 mm To lepiej niż poprzednio, choć mnie to nie zadowala.

Płyn w zatoce Douglasa ! Była owulacja ! Była !.. Tak szybko ! :) Jego to też zdziwiło i pytał mnie czy bolał mnie brzuch.

Wszystko jasne. Bolało jak cholera przedwczoraj wieczorem. Czułam to dokładnie. Przez 15 minut kwiczałam i zwijałam się z bólu. Nie wiedziałam co się dzieje. Nie budziłam męża z nadzieją, że zaraz przejdzie. Przeszło… uff :) Ale chociaż teraz wiem dlaczego. Myślałam, że od kiełbaski na ognisku, bo dawno nie jadłam takich rzeczy. 

Powiedział, że ciałko żółte pękło i jest ten płyn. Teraz jak była owulacja trzeba czekać na okres, a gdy za parę dni się nie zjawi to trzeba zrobić test :) uśmiechnął się i zapytał czy było współżycie. Przytaknęłam .. No cóż byliśmy od soboty w domku na wsi i ta cisza i spokój sprzyjała ;) a ja nawet nie zapytałam do kiedy powinna zjawić się @ Zupełnie byłam zaskoczona.. Może wy wiecie ? :D

Nie nastawiam się na dziecko. To zbyt… nierzeczywiste? dziwne i bardzo odległe. 

Przez książkę w ogóle nie myślałam o dziecku, bo byłam ciekawa dalszego jej rozwoju :) no trochę wieczorem mi się przypomniało ale na chwilę. Może to, że przejęłam myśli na inny tor coś pomoże, bo nie skupiałam się na tym, że może coś z tej ciszy wsi zaistnieć :)

Na prawdę się nie nastrajam na dziecko. Raczej myślę, że nie długo oko w oko spotkam się z Panią czerwoną złośnicą ;) Ale gdzieś w podświadomości jest ta myśl…A może dzidziuś się pojawi ? 

Ale myślę tak nad tym i się dziwię.. Jak i kiedy była owulacja? Na wykresie nic nie sugerowało z mojej temperatury, że ona występuje, jest i można działać. Nie było skoku. Strasznie dziwne. Może za wcześnie mierze temp.. Nie wiem czy to od tego zależy. Chyba temp utrzymuje się cały czas wysoko nie zależnie od pory dnia i nocy ? Jak myślicie ?

Zapisał mi Clo gdyby jednak @ przyszła i mam brać luteinę od któregoś dnia cyklu, przepisał Glucophage 160 tabletek i Naltrexon na dwa miesiące. Wydałam na leki 120 zł ! Może będą tego jakieś skutki ? :)

Sobotę i niedziele spędziliśmy na działce. Pierwszy dzień padało. Podgrzaliśmy pizzę w mikrofalówce i piliśmy winko. Napaliliśmy w piecu. Mężu przesadził ! Za gorąco. Ale dawno nie palił w piecu. Teściowie mają od pewnego czasu centralne ogrzewanie w bloku i nie muszą palić w piecu. Nagrzał tak, że nie mógł spać w nocy i ciągle się kręcił nie dając spać :/ Przeszliśmy się do lasu. Szkoda, że nie wzięłam z domu chociaż telefonu . Las przepiękny i te choinki w rządku ! Pełno ich było ! Tak jak i robaków i komarów, mrówek i innych robalów :o Były jagody i mężu wstał wcześnie rano by je zbierać. 40 minut chodzenia i zebrał tylko półtorej szklanki jagód :D Mamy na działce orzecha i winogrona, sosnę i inne drzewka których nie znam.

Drugi dzień J. zrobił ognisko i jedliśmy kiełbaski.

Tam jest cudownie. Cisza spokój. Sąsiedzi są ciekawscy i dobrze, bo wiedzą co się dzieje i poinformują jak coś się będzie dziać. Informowali o wszystkim poprzednich właścicieli. Podawali nam rady i pogadali :)

Tyko denerwują mnie robale i owady na działce. Odganiałam się od nich. Co ciekawe komary mnie nie pocięły a męża i owszem :D Wreszcie wzięły się za kogoś innego i J był pokąsany ha ha ! :D Przyjemne mieszkanko.. 

Zdjęcia zrobiłam. Nie które z Was były bardzo niecierpliwe ;) Ale zrobiłam tylko parę…

S

S

 

Zwykła drewniana chałupka, ale mi się podoba :) Trzeba trochę wyremontować, ocieplić, zrobić łazienkę zamiast sieni. Ale to nie w tym roku

S

S

 

W głębi las :)

 

S

 

Stół pod winogronem ! :)

S

 

 

Kupiłam komplet 3 książek o Greyu i z etui na nie w necie za 70 zł już z dostawą. Dziś lub jutro może przyjdą. Mam na lapku 3 części, ale nie lubię tak czytać wolę mieć książkę w ręku. Postanowiłam poprosić J żeby je kupić.  Przeczytałam mu parę scen, uśmiechał się tylko, powiedział, że nawet niezłe i się zgodził. Czekam. miałam myśl, by poczytać trochę na laptopie i trochę przeczytałam, bo koniec pozostawił mnie w niepewności i gdy przeczytałam następną cześć i nawet dobrze się zaczęła odetchnęłam z ulgą i dalej nie czytałam :D Przeczytałam 33 strony i dałam spokój. Nie chcę mi się czekać 3 miesiące na książkę w bibliotece ani szukać jak głupia po innych czytelniach.

Gdy już przeczytam wszystkie cześć podzielę się z wami opinią. Pewnie będzie pozytywna, bo wiem że będzie romantycznie. A trochę tego romantyzmu się przyda. No i sensacja jak napisała któraś z Was. 

A, i nie jest tak, że ona zagryza wargę i się zaczyna. Na początku tak było, później już od czegoś innego się zaczynało :D

Nie rozpada się ciągle na miliony czy tysiące kawałków, jest też coś innego napisane. Autorka się rozkręciła ;)

A to że w następnych częściach będzie dużo scen erotycznych tego na pewno nie odpuszczę. Wszystkie takie same? Na pewno co innego piszę za każdym razem. Lubię odtwarzać sceny w myślach :) Zawsze tak robiłam, nawet jeśli to była zwykła książka. Odtwarzam to jak film.

Nie mam teraz wolnego czasu, by zaglądać na wasze blogi, bo znów mężuś ma wolne i załatwiamy różne sprawy, ale jak się załatwią to odwiedzę was i nadrobię zaległości :)

Dziś o 11 mam rozmowę w E.Leclercu o pracę na dział owoce, warzywa. Może się coś z tego wykluje :)

 

Miłego dnia :*

Otagowane:  

4 Wizyta u Ginekologa – Monitoring

Dodano 30 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Nic się nadal nie dzieję, tak jak myślałam. Nic nie czułam . Jajniki uśpione i nie chcą się obudzić.. śpiące królewny :)

Zaśmiałam się tak do Gina. Zaśmiał się i przyznał rację :)

Endometrium nadal cienkie, ale poprawiło się. Było 2,3 mm, a dziś już 4mm . Pewnie przez Dong Quai`a :) 

Bardzo dobrze, będę go nadal brać.

Ginek zapisał badania na tarczycę. TSH i FT4 i progesteron. Ale progesteron mam zrobiony, tylko czekam na wyniki jeszcze :/

Możliwe że od niedoczynności tarczycy takie niskie temperatury, ale mnie się wydaję że jak robię o 5:30 to jest jeszcze niska. A jak zaspałam i robiłam o 7 to była wyższa. Mam nadzieje, że z tarczycą nic nie mam. Nigdy nic nie miałam, to może mnie ominie.

Mam brać całą tabletkę Clostilbegytu przez 5 dni i po 7 dniach od odstawienia mam się pojawić na monitoringu. Może w tedy coś się pokaże. Wezmę od jutra, bo jutro najpierw pójdę na badania, żeby Clo nie przestawiło wyników.

Dzisiaj taka pochmurna i deszczowa pogoda, że nic się nie chcę.. Też tak jest u Was ?

Dzisiaj napiję się trochę winka własnej roboty z winogron. Sąsiadka teściowej przyniosła :D To napiję się lampkę na moje endometrium :) Może coś pomoże :)

 

Otagowane:  

3 wizyta u Ginekologa- Monitoring

Dodano 25 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

HEJ, HEJ :*

Wyniki nie wyszły źle. Są dobre ale FSH i LH wskazują na PCOS. To wiedziałam :)

Reszta wyników w normie. Są ok.

Janiki nic się nie ruszyły. Śpią. Nie ma ani jednego pęcherzyka. Na dodatek moje endometrium wynosi 2,3 mm :/ Za małe

Wcześniejszy monitoring tydzień temu był lepszy. Endometrium miałam ładne, a teraz szkoda gadać i w jajnikach coś było ehh. :/

Następny monitoring w poniedziałek. Może do tego czasu coś się ruszy chociaż wątpię. Nawet myślałam by kupić sobie winko i pić kieliszek dziennie lub kupić Dong Quai. Koleżanka która była również dziś u tego samego doktorka miała endometrium 18mm. To za duże. Może wyhodowała sobie to endometrium  winkiem i Dongiem :) Chyba się przejdę do zielarskiego i zapytam coś o zioła na estrogeny.

Dr powiedział, że jak w poniedziałek tak samo nic się nie będzie działo, będę brała cały CLO nie pół tak jak brałam, a jak to nie pomoże to przepisze coś innego. Sam miał nie tęgą minę jak mi mówił, ale pocieszył, że się nic nie dzieje i będziemy działać dalej do skutku :)

Czekam na poniedziałek i zaraz idę do zielarskiego po Donga, pomyśle jeszcze nad winkiem. 

Temperatura mi się powoli, powoli podwyższa to może coś dobrego z tego wyjdzie, tylko muszę podkarmić endometrium, bo co z tego że będzie pęcherzyk, jak nie będzie miał gdzie się przyczepić :/

Otagowane:  

Wizyta nr 2

Dodano 16 czerwca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Byłam dziś u Gienka :D

Czekałam 40 minut po mojej godzinie zanim weszłam. To dobrze. Tzn widać, że państwowo też długo przyjmuje jak prywatnie. Nie przyjmuje w 3 minuty.. :) 

Gdy weszłam uśmiechnął się, a ja zapytałam czy mnie pamięta.

Pamiętam Panią. Oczywiście. Miałem dziś 35 pacjentek, ale każdą z twarzy pamiętam. Gorzej z nazwiskami :)

Następnie zapytał się czy mam okres. Gdy powiedziałam, że nie to kazał się przygotować i zrobi USG

Na moich jajnikach nie ma pęcherzyków. Ginuś powiedział, że okres zatrzymał się na 1 etapie i ani drgnie. Dlatego niskie temperatury w tym okresie po luteinie i ból jajników, ale okres nie mógł się przecisnąć :)

Zapytał jak się czułam po tych lekach które przepisał. Dobrze z wyjątkiem tego, że na początku nie miałam ochoty na jedzenie śniadań. Nawet Wam o tym  pisałam, że nienawidzę śniadań :D to już nieaktualne. To podobno po tym Glucophagu.

Zapytałam o Inofem. Powiedział, że popiera, ale nie zapisuje, bo jest droższy. Lepiej się opłaca branie Inozytolu i kwasu foliowego osobno, bo jest po prostu taniej. Po co przepłacać. Ale jak ktoś chcę, to może brać. Jak tak powiedział to pomyślałam, że nie będę tego kupować i narażać się na kolejne koszty :/

Po USG powiedział bym zrobiła te badania teraz, żebym nie czekała i bym brała Clostibegyt ( tylko po badaniach, żeby nie zafałszowały wyników) 5 dni i wstępnie jesteśmy umówieni na następny czwartek na 3-dniowy monitoring czy jest owulacja. Umówimy się gdzieś w jakiejś przychodni, bo on jest codziennie gdzie indziej :) 

Zapytał czy kupiłam Naltrexoni (LDN) powiedziałam, że nie bo byłam w Aptece i drogo to wszystko kosztuje ponad 250 zł. To mnie ochrzanił, że powinnam się posłuchać i iść do tej Apteki co kazał, to by wyszło dużo mniej. Niech nie robię nic sama i żebym się go słuchała. Ochrzaniał ale z uśmiechem i miło :D

Poszłam do tej Apteki i jutro po 14 będę już go miała. Bo to jest lek robiony :] Zapłaciłam zadatek 40 zł, a jutro parę groszy jeszcze dopłacę, ale Pani powiedziała, że nie wyjdzie 50 zł ..  A ja zrobiłam odwrotnie. mogłam tam od razu pójść i zapytać :/

Także jutro jadę z samego rana na badania i później po badaniach biorę CLO. I idę po Naltrexoni do Apteki. 

Odezwę się jutro po badaniach :**

Co u Was słychać dziewczynki :)

Otagowane:  

Po Przeprowadzce

Dodano 26 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Przeprowadzona :) 

Wczoraj wstaliśmy o 6 rano i zaczęliśmy pakowanie resztek i sprzątanie. Potrwało to koło 2-2,5 godzin. Czekanie na szwagra J. koło godziny. Wyniesienie wszystkiego i wkładanie do przyczepy, koło godziny i czekanie na właścicieli- godzina, półtorej.

Przyjechaliśmy do Radomia i znowu rozpakowywanie. Wprowadziliśmy się jednak do teściów na parę miesięcy, zanim nie znajdziemy drugiego mieszkania lub domku. (Wynajmujemy takiemu Panu. Niech sobie mieszka, jak mu dobrze :) ) Straszny bałagan zrobiliśmy, ale pochowaliśmy to gdziekolwiek, żeby aż takiego bałaganu za bardzo nie było widać. Zajęło to parę godzin. Wybieranie potrzebnych rzeczy i ubrań, których będziemy używać, a reszta pochowana. 

Dzwoniłam do Mojego Ginekologa. Jaki on przyjemny jest :) Zapytałam kiedy mam zrobić badania to wytłumaczył, że od 2-4 dnia cyklu. Progesteron jak mam to w drugiej fazie cyklu. Nie mam progesteronu, czyli wszystkie od 2 do 4 d.c. 

Jeszcze mówię, że dziękuje i przepraszam, że zapomniałam, ale taką mam krótką pamięć. To nic, dobrze, że Pani zadzwoniła i podziękował na do widzenia , nie wiem za co, ale jest strasznie miły :)

Wczoraj jak już sobie posprzątaliśmy, przeszliśmy się do M1, żeby kupić coś na dzień matki dla teściowej. Specjalnie 4 km szliśmy na pieszo, odchudzamy się razem z J. :) On w 3 tygodnie schudł 6 kilo. Dużo chodzi po pracy, po półtorej godziny lub dwie. Mniej je. Nie pije piwka :)  Mnie wczoraj zmobilizował, tym jak szybko schudł tyle kg i choć mi się nie chciało chodzić po przeprowadzce to przeszłam się. Trzeba coś działać :) Jutro też pójdę na pieszo do Reala zobaczyć bluzki. (Są fajne. Dziś nie chciało mi się wybierać i przymierzać.. za gorąco :/ ) i na targ się przejdę. 

Mam mobilizację by schudnąć… Dzidziuś ;> 

Wszystkim blogowym mamom (i nie tylko blogowym) Życzę wszystkiego Najlepszego. Buuuziaki :*** .  

Otagowane:  

Relacja z Wizyty u Ginekologa :)

Dodano 20 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Heej ! :)

Jestem bardzo zadowolona…

Zacznę od początku. Przyjechałam dużo wcześniej niż miałam przyjść i bardzo się stresowałam jak to będzie, czy jest naprawdę taki dobry i miły i… nie wiem :D

Weszłam. Wstał, powitał mnie. Podyktowałam swoje dane. Dowiedziałam się, że jesteśmy prawię sąsiadami :) Na tej samej ulicy mieszkamy. (Tzn. ja mieszkałam i znowu będę tam mieszkać)

Opowiadałam swoją historię. Słuchał zapisywał. Dałam wyniki ze Szpitala w Matce Polce z Łodzi. Popatrzył.. popisał. Dalej mówię. Mówię co brałam. Pytał, czy biorę Metformax. No niestety nie mówili żebym dalej brała. Kazał brać, bo to pomaga w odchudzaniu. Można po nim szybciej schudnąć. Fakt czytałam o tym teraz na jednym z forum. Piszą, że można :) To kupię.

Dałam wyniki badania Ultrasonograficznego  moich jajniczków :) z października 2013r.

Powiedział bym się położyła. Ale najpierw bym poszła się przygotować do oddzielnego pomieszczenia. Wymacał, po naciskał … Przeszliśmy do innego pokoju i robił mi USG. Powiedział, że są na jajnikach pęcherzyki. Zatoka Douglasa Wolna. Endometrium dobre i inne rzeczy, których nie zrozumiałam :) Po tym kazał się ubrać, a on pomyśli co dalej ze mną zrobić.

Ohhhh, ale mi nagadał, nie zapamiętałabym tego, gdyby mi nie zapisał .. Zacznę od badań.

Nie żadne tam podstawowe, od razu wziął się do rzeczy:

- Estradiol

-FSH

-LH

-Prolaktyna

-Testosteron

Dodatkowo jeśli bym chciała, mogę zrobić:

-DHEAS

-Androstendion

Te badania co muszę zrobić sprawdzałam ile będą kosztować. Nie jest źle, za wszystkie 108 zł.

Może te dwa też zrobię. Zobaczę.

A i OHP dopisał, co już w ogóle nie wiem co to jest.

Leki: Przed chwilą zapisałam szkic i poszłam do apteki je wykupić

-Luteina 50 (3 opakowania po 30 tabletek) (14.70zł za 1 op.) Na oczywiście wywołanie okresu (Tylko nie wiem po co 3 opakowania)

Mam się zgłosić od 2-4 dnia cyklu do niego.

-Glucophage 2 opakowania. (1 op: 31.78zł , jest refundowany, czyli zapłaciłam 22.40) Wspomaga odchudzanie 

„Preparat jest wskazany u dorosłych w leczeniu cukrzycy typu 2, zwłaszcza u osób z nadwagą, gdy dieta i ćwiczenia fizyczne nie wystarczają do uzyskania prawidłowego stężenia glukozy we krwi. Preparat może być stosowany w monoterapii lub w skojarzeniu z innymi doustnymi lekami przeciwcukrzycowymi lub insuliną.”

Źródło:bazaleków.pl

Doktor powiedział dobrze, że kiedyś brałam metformax, bo sprzyja odchudzaniu i widzi, że te badania parę lat temu, gdy byłam w Matce Polce wykazały, że mam trochę ponad normę za dużo cukru po teście glukozą i ten lek wspomoże moje odchudzanie i trochę obniży cukier.

-JuvitD- krople doustne (1 op. 5.84- Po refundacji 3.31) Witamina D, mogę mieć niedobór, dlatego zapisał.

Clostilbegyt – wspomaga owulację :) (1 op 23 zł nierefundowane) W dniu od 3 do 7 dnia cyklu, mam też się pojawić. Jeśli dobrze zrozumiałam, to w tedy mam do niego przyjść. To będzie cykl monitorowany przez 3 dni. Będzie w tedy patrzył, czy mam owulację i w tedy powie, czy można współżyć czy nie. Jeszcze jutro zadzwonię do niego i się dopytam, czy mam brać od 3 do 7 dnia cyklu czy cały czas. Chyba, że wy wiecie jak to jest ?? :)

Mam jeszcze sobie kupić LDN  w sklepie z odżywkami dla sportowców i kulturystów, lub w aptece na Traugutta 40 w Radomiu, ale już nie zdążę. W Wawie na Marymoncie jest taki sklep, jutro się przejdę…

To jest cudowny lek ! :) Podobno zażywa się przy chorobach takich jak: Stwardnienie rozsiane, Aids czy leczenie uzależnień od heroiny i innych używek, oraz jest przeciwrakowy ! 

„LDN może okazać się najważniejszym przełomem terapeutycznym w ponad pięćdziesięciu lat.
Stanowi nową metodę leczenia poprzez mobilizowanie naturalnej obrony
własnego układu odpornościowego.

Źródło: http://www.sunridgemedical.com/

Inozytol – suplement diety.

„Inozytol, zwany też  witaminą B8 odpowiada w organizmie człowieka m.in. za prawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników. Zwiększa wrażliwość receptorów na serotoninę, co skutkuje poprawą samopoczucia, sprawności umysłowej i stabilizacją nastroju. Zapewnia też równowagę jonów miedzi i cynku w komórkach mózgu. Ma to istotne znaczenie dla systemu nerwowego.

Inozytol- jeden z najważniejszych składników lecytyny pełni także rolę substancji lipotropowej zapobiegającej gromadzeniu się tłuszczu i cholesterolu w wątrobie. Syntetyzowany jest w organizmie człowieka oraz dostarczany wraz z pożywieniem. Niedobór inozytolu związany jest z coraz większym narażeniem na stres, a przede wszystkim z wypłukiwaniem go z organizmu poprzez picie nadmiernych ilości płynów (ponad 2,5 l dziennie). Także kofeina zawarta w kawie (ponad 2 filiżanki dziennie) obniża jego poziom.”

Źródło: Internet

O rany sporo tego !

Ponadto muszę sobie znaleźć dietę Dr. Ewy Dąbrowskiej- Dieta warzywno-owocowa. 

„Dieta ta, która w istocie ma charakter głodówki leczniczej,  stosowana jako okresowa kuracja, dostarcza enzymów, mikroelementów, witamin, korzystnie alkalizuje i odtruwa, wzmacnia własne, samoleczące mechanizmy, przywraca równowagę przemian, czyli zdrowie. Po zakończeniu tej kuracji zaleca się włączenie na stałe naturalnego pokarmu opartego na warzywach, owocach, ziarnach, roślinach strączkowych  z dodatkiem produktów zwierzęcych.  Własne doświadczenia potwierdziły prawdziwość tezy, że pożywienie może być skuteczną metodą profilaktyki i leczenia chorób cywilizacyjnych. „

Jeszcze do końca nie doczytałam, czy tylko muszę jeść warzywa i owoce, czy też mogę coś innego :/

Lub dietę cukrzycową.

Pewnie mi się jutro coś przypomni co chciałam wam jeszcze napisać. Chociaż może już nic :> Nie wiem, ale jak mi się coś jeszcze przypomni to napiszę…

Ale to pierwszy lekarz (z trzech), który mnie spokojnie wysłuchał i nie przerywał jak opowiadałam.

 

Co myślicie o tych zaleceniach??? )

Otagowane:  

Zmęczona :[.. Jutro wizyta !

Dodano 19 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Nie mam dzisiaj już sił. Jestem padnięta. Od dwóch dni jestem przeziębiona, a dzisiaj to już szczególnie .

Najpierw pakowanie, później jechałam do tego cholernego Tesco po odbiór tych produktów za bony,

których i tak wszystkich nie znalazłam, muszę jeszcze raz się przejść.

Jakaś masakra.Tym razem jechałam na Pragę.

Mężuś dzisiaj mi dużo pomógł z pakowaniem, (Kochany chłopak z niego i półki wymył i pakował, choć i on zmęczony był.

Ale mam kochanego męża <3 ) choć jeszcze trochę rzeczy jest do spakowania.

Mamy 7 kartonów, 6 dużych worków, 3 walizy :/ Katastrofa. Jak to wniesiemy na 4 piętro?

Tutaj wnieść było łatwo bo są 2 windy, ale tam? O rany !

Zostały nam garnki i to co w łazience.. Chemia, jedzonko. (Czyli jeszcze ze 2, 3 kartony)

Umyć lodówkę, posprzątać i tyle :/

Jutro do Ginekologa na 17:00. Mam nadzieje, że będę się lepiej czuła niż dziś. Chcę jakoś żyć ! :))

Otagowane:  

OvuFriend

Dodano 14 maja 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Hello Dziewczynki :)

Mam dzisiaj dobry humorek.

Jutro jadę do rodziców i w piątek wieczorem wracam. Wreszcie. Tęskniłam :/

 

Dałam w biurze usprawiedliwienie. „Szefowa” będzie dopiero jutro. Mogła chociaż napisać, że jej nie będzie do środy !

 

Pisałam sobie z koleżanką, ta co poleciła Ginekologa i poleciła mi również pewną >stronkę<

Można mierzyć temperaturę i napiszą ,czy jest wszystko dobrze, jaka owulacja, kiedy, co i jak.

Poza tym jest tam pamiętnik. Dziewczyny tam opisują swoją historię . Można czytać, wspierać inne Panie. One również wspierają, odpowiadają na pytania.. W sumie jak tu <3 Fajna stronka, Polecam.

Ja nie wiem, czy mam teraz mierzyć. Przecież wiem,  że nie mam owulacji. Nie mam okresu.

 

Wczoraj ten babsztyl, jak jej powiedziałam, że nie mam okresu 3 miesiące, to kazała zrobić test, bo może już jestem.

Kupiłam test dla świętego spokoju i NIC. Tak myślałam. Nie nastawiałam się, że jestem w ciąży. Nie było mi przykro.

 

Dzwoniłam dzisiaj do Pana doktora i zapisałam się na ten wtorek do niego. Bardzo przyjemny głos. Bardzo uprzejmy. Nie mogę się doczekać wtorku :>

Otagowane:  

Przychodzi baba do lekarza… :)

Dodano 31 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Jadnak następny wpis… Zapomnijcie o tamtym poście miałam chyba chwilowe załamanie :)

Miło mi, że czytacie bloga i nie jest dla was nudny. Zgadzam się z Wami, że pisze głownie dla siebie, ale chodzi mi również, czy nie zanudzam was i lubię jak mi doradzacie. Ważna jest dla mnie wasza opinia, rada.

Macie lub zamierzacie mieć dzieci i znacie się lepiej na sprawach z tym związanych niż ja. Miło mi, że ktoś do mnie zagląda. Bardzo mi przyjemnie, ciesze się :) Dziękuję Wam. Uwielbiam Was! Ok, starczy tych wywodów. Przejdźmy do rzeczy :D

Jeśli chodzi o lekarza. Zmieniam !

Dziś miałam zalatany dzień. Będziemy się wyprowadzać z Warszawy i wracamy do Radomia. Pojechałam szukać pracy. Nie za wiele jej, ale trochę CV ludziom dałam :) Może ktoś się odezwie. Poza tym, wzięłam się za szukanie innego lekarza. Nie będę czekać 3 miesięcy!!! Nie ma mowy ! Nie u tego lekarza! A gdybym chciała nawet, to na początku maja się wyprowadzamy. (jeśli dobrze pójdzie) Z Radomia do Łodzi nie ma połączenia. Musiałabym jeździć do Warszawy i z Warszawy do Łodzi.. Nie da rady ! No i chodzi o to, że lekarz się nie przejmuje pacjentami. W przychodni, w Łodzi była pani z synem i mówiła że 27 lat syn do niego jeździ i zawsze tak szybko przyjmuje. Raz dwa i recepta. o_O  Sprawdzałam też opinie o nim. Nie które są dobre, inne złe. Prywatnie to do rany przyłóż :) Dowiedziałam się jaka była moja Pani Gin. Z opinii ludzi, była nie miła, arogancka, też wypisywała badania ale gubiła się, Jedna pisała, że chciała zajść w ciążę, a ona skomentowała jej wiek, że chyba jest za młoda. 24 lata (za młoda?)  :/ Dla mnie taka nie była. Wspominam ją dobrze. Jak miałam 20 lat, zapytała się, czy chcę już zajść w ciążę, tylko ten jeden incydent to potwierdza. Przyjechałam zobaczyła wyniki, powiedziała, że dobre i jak chce, to mogę zajść w ciąże. Nie chce na razie. Także, proszę przyjechać jak już pani będzie gotowa i proszę brać leki cały czas i nie być jak inne pacjentki, że przestają i znowu problem. i tyle. Jeszcze J. nie zaparkował, a ja już wychodziłam :/ To był jeden incydent.

Byłam w szpitalu specjalistycznym z przychodnią endokrynologiczno-ginekologiczną. Duży szpital to i dużo pacjentów. Pojechałam i mówią, że zapisać mnie może, ale długie oczekiwanie. Rok … ???… Co??? Rok?!! Cholera. Nieźle. Wychodzę ogłupiała :)

Pojechałam do następnej przychodni. Chodziłam tam do alergologa. Pytam się kiedy by była wizyta do endokrynologa.

(Dziewczyny powiedzcie mi. czy endokrynolog może mi pomóc zajść w ciążę ? może mnie przygotować do niej ? Czy muszę chodzić do endokrynologa i ginekologa w jednym? Chyba endokrynolog nie zajmuje się tylko tarczycą? Dobrze myślę? )

Wizyta byłaby w maju, tylko zapisy są od jutra. Super. Miesiąc, to nie 3 miesiące :) Wyszłam zadowolona. Pojechałam jeszcze do innej przychodni, ale było już późno (byłam w Radomiu o 8 ) po 14. A przychodnia przyjmuje do 14. Wzięłam numer i jutro jeszcze zadzwonię. Teściowa ma jeszcze zobaczyć jedną przychodnie niedaleko. Była tam, podobno bardzo dobra endokrynolog. Jej znajoma miała córkę i ta córka nie mogła zajść w ciążę. Leczyła się 6 lat. Poszła do niej i szybko zaszła. Miała bliźniaki. Mówię, że bliźniaki to dziękuje jedno wystarczy :D i jak by mogła, to może się przejść, zobaczyć , zapytać. Tylko nie wiadomo, czy tam jeszcze przyjmuje, bo to było 2 lata temu, także mogła się przenieść gdzieś indziej. Może nie.

To na dzisiaj koniec. Jutro napisze czy się dodzwoniłam i co powiedzieli :)

Miłej Nocki :*

Otagowane:  

Wczoraj chyba nie za bardzo mi szło strzelanie chociaż byłam lepsza od mojego J. Miałam jedną 10 chyba trzy 9 a reszta była porozwalana. Łuska mi wpadała pod kaptur i mam pamiątkę :) Również wzięliśmy tą wielką kartkę, tarczę do której się strzelało. Znacznie lepiej mi szło strzelanie do człowieka :D A te „Olimpijki” to już jest górna półka.

Ale ja jestem ślepa. Za pierwszym razem strzeliłam, instruktor powiedział że mam 10, a ja nic nie widzę, chociaż strzelałam z 20 metrów.

Wkładanie nabojów nie szło mi z początku najlepiej (Na tamtym strzelaniu kolega J. który uczył tam, sam mi wkładał naboje, żebym się nie męczyła :) ale wczoraj go nie było) ale potem wypracowałam swoją technikę i nie musiał mi mówić co gdzie trzeba potem zrobić/nacisnąć.

W poprzednim poście było sporo komentarzy i chciałabym je wyjaśnić i jeszcze podpytać.

Czy ginekolog nie powinien sam zdecydować czy mogę brać tabletki antykoncepcyjne czy przestać, bo może jakieś badania będą potrzebne ?

Czy dobrze zrobię jak skończę te tabletki, chociaż wiem że nie będę miała okresu, jeśli je nie będę brała? Wiem na 100% ponieważ tamtym razem jak chciałam zobaczyć czy się pojawi, nie pojawiała się 4 miesiące. Nie chcę sobie zaszkodzić i nie chcę już je brać. Dość długo je biorę. Chociaż to już bez różnicy- 2 miesiące w te czy we w te

Do czego jest potrzebny kwas foliowy przyjmowany parę miesięcy przed zajściem w ciążę. Co on „namiesza” w organizmie przez te miesiące? Jak przygotuje organizm?

Mam nadzieję że jak pojadę do niej i powiem że chcemy już mieć dzidziusia to nie powie, że, ok starajcie się, zróbcie badania i bierz kwas foliowy i tyle.

Jakie wy miałyście badania przed zajściem w ciążę, co wam zalecała? Długo się starałyście ?

Buziaczki :*

Cudu na razie nie będzie :/

Dodano 6 listopada 2013, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Po wizycie.. Mam zmiany na jajnikach. Może być problem z zajściem w ciąże. Muszę się leczyć endokrynologicznie.

Zadzwoniłam do Łodzi Do przychodni Matki Polki i o dziwo odebrała za pierwszym razem.. wooow :P

Mam wizytę na 27 marca… drugie woooow dobrze że nie na listopad albo dalej :) Tylko musze mieć skierowanie od lekarza do tej placówki bo dawno już nie byłam więc trzeba znowu.. ok nic się nie dzieje. Zadzwoniłam do M. On na to że nic się nie dzieje żebym się nie martwiła,  trochę się podlecze i będziemy mieli nie długo pięknego  bobaska(Kochany mężuś :) )

Słyszałam, czytałam że kobiety leczone hormonalnie mają prawdopodobieństwo że urodzą się im bliźniaki lub więcej.. :o

O mamo. Jeśli by mi się to przytrafiło to nie wiem.. najpierw nic a potem jak coś to więcej. Ale dałoby się radę.. a co ! :)

Lekarz zalecił mi branie  Luteiny przez 5 dni potem zrobić przerwę dwa tygodnie. Jeśli w ciągu tych dwóch tygodni nie będzie okresu to mam się zgłosić a jeśli będzie to żebym do niego przyjechała w trakcie okresu.

Niech mi ktoś powie dlaczego tak jest że jak ktoś chce to nie może, a jakieś nastolatki czy obojętnie kto nie chce, nie ma zamiaru zajść w ciążę, nawet nie myśli o tym to zachodzi, i bywa że nie chcą tego dziecka.. Paranoja !

Dlaczego mam takie dziwne schorzenia ? Jakie?

Alergia- No dobra ma to dużo ludzi, ok. (Alergia na lato :) )

Nie mam jednej zatoki- Dowiedziałam się nie dawno przy okazji dowiedzenia się o następnym schorzeniu

Torbiel pajęczynówki- To już przesada. Trafiłam do szpitala z silnymi zawrotami głowy, nie dało się wytrzymać.

Tomografia, rezonans, Badanie Dopplera, prześwietlenie zatok. Da się z tym żyć. Ale mam krótką pamięć. Podobno może być przez tego torbiela. Myślę że mam to po Mamie :P trochę…

Co zapamiętam zaraz zapominam. Dobrze że M. Pamięta o rachunkach bo byśmy nie mieli pradu ani gazu :)

Kartki zapisze, zapomne gdzie podziałam. coś położyłam zapomnę gdzie, a przed chwilą to kładłam. Ktoś napisze żeby coś brać na głowę wspomagającego. No właśnie. Brałam przez 3 dni Ginkofar ale chyba to podrażniło czy się przyczyniło do tych zawrotów głowy i nie dało się funkcjonować. Nie można tego operować, jest ryzyko że nerwy się obruszą nie będę widzieć albo mnie sparaliżuje. Nie robi się operacji

Ktoś ma do oddania mózg? Chętnie przyjmę :D

Mogę powiedzieć że myślenie mnie boli :) No nic trzeba żyć.

Mam nadzieje że nie będę się leczyć nie wiadomo ile lat?

Otagowane: