Zwiedzanie cz.6 – Westerplatte

Dodano 18 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Płynęliśmy statkiem do Westerplatte i z powrotem. Trwało to, godzinę w jedną stronę. Gdy już przypłynęliśmy powiedzieli, że mamy godzinę na zwiedzanie.Szliśmy 20 minut i na „zwiedzanie” mieliśmy czas, też coś koło 20 minut. Wdrapaliśmy się na schody :) popstrykaliśmy parę zdjęć i wracaliśmy.

 

 

Ładne miasteczko. Zielono. Tylko za dużo schodów, do tego miejsca, które było na samej górze :D

 

Gdy wracaliśmy z powrotem, skręciliśmy jeszcze na małą plażę.

Szybkie zwiedzanie, ale było warto. Każdy powinien, to miejsce zwiedzić, będąc w Gdańsku.

Tak z innej beczki, jak mężuś jeszcze był w domu, powiedział, że mu się zajadek zrobił. Na drugi dzień mówi, że już mu znika, a wcześniej nie chciało mu zniknąć, tylko tutaj.

Ja:Pewnie to miejsce, dobrze na Ciebie działa.

J: To Ty, jesteś lekiem na wszystkie moje bolączki :>

O jej, ale miłe… musiałam to napisać, bo to było cudowne :}

Jutro, zwiedzanie Malborka :)

Otagowane:  

Zwiedzanie cz 5 – Gdańsk

Dodano 13 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

 

Jesteśmy tym razem w Gdańsku, w samym Centrum. (Oczywiście to było w sierpniu :)

 

Ten wyjazd nie zaliczam do udanych. Jest inaczej z porównaniem do Krakowa. Nie chciałabym mieszkać w Gdańsku.

Po 1 – Komunikacja to tragedia. Nie mieszkaliśmy w Centrum, ale po recenzji pary z pokoju obok, która nie miała samochodu jest źle. W centrum autobusy, czy tramwaje, kursują co pół godziny, co 20. Nie zdążysz, to stoisz pół godziny. Mieszkaliśmy na Morenie. Okolica super. Las, zielono. Ok, ale tak samo autobusy, tramwaje. Zdecydowaliśmy się jechać do Sopotu, ale bez samochodu. Uciekł autobus i czekaliśmy pół godziny. Autobus do dworca był tylko jeden. Naszym współlokatorom, tez się nie podobała słaba komunikacja miejska.

A oto nasz widok z okna. To mi się podobało najbardziej :)

 

Po 2 – Pogoda nam nie sprzyjała. Było ładnie dwa, trzy dni, a tak to lało, albo było zimno i pochmurno :/

Po 3 –  Daleko wszędzie. W porównaniu z Krakowem, wszędzie było daleko do czegoś. Były te atrakcję rozwalone. W sumie w Krakowie mieszkaliśmy w Centrum, ale nie musieliśmy jeździć samochodem i w jednym punkcie, było skupione wszystko. A w gdańsku, gdzie się chciało pójść, to wszędzie w różnych miejscach.

Popłynęliśmy statkiem. Najpierw zwiedziliśmy Najstarszy Statek „Sołdek”

 

Płynęliśmy w jedną stronę godzinę. Przygrywali w środku szanty, było fajnie :) Popłynęliśmy do Westerplatte. Z Westerplatte zdjęcia będę w następnym poście :)

Żuraw

 

 

Jedyne co mi się podobało, to zoo, park oliwski i rejs statkiem. Nie pojedziemy tam więcej. W sumie wydaliśmy tam więcej, niż w Krakowie (chyba dlatego ) :>

 

A Sopot, moim zdaniem, przereklamowany i te molo. Za 7 zł przejść się, po moim zdaniem, krótkim molo i nie ma nic ciekawego.

Otagowane:  

Zwiedzanie cz. 4 Park Oliwski – Gdańsk

Dodano 7 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Skoro już tak się kręcimy wokół Gdańska to odwiedźmy i jego :)

Na początek uroczy Park Oliwski.

Park ten położony jest nie daleko Zoo

Miejsce jest nie do opisania. Cudnie. Sami zobaczcie.

Pałacyk niestety był zamknięty :/

Drzewa były połączone

Żywopłot był naprawdę wysoki :)

Polecam. Dużo zieleni. Drzewa są opisane. Na tabliczkach piszą ich nazwy i skąd pochodzą.

Otagowane:  

Zwiedzanie cz.3 – Chocielewko

Dodano 1 marca 2014, w Bez kategorii, przez Wiolcia4

Kontynuuje zwiedzanie. Tym razem, powspominam Chocielewko. Mała wieś, 85 km od Gdańska. Nie daleko Lęborka. A na tej wsi, do której ciężko, było by dojechać bez nawigacji, znajduję się Park miniatur.

Bardzo fajne miejsce, gdzie można nakarmić kozy :D

Przy wejściu, leżały gałązki, można było wziąć, ile wlezie i nakarmić, te wiecznie nie najedzone stworzenia. Nie obyło się bez przepychanek.

Można było również nakarmić strusie :) Silne zwierzątka. Trzeba było mocno trzymać łodygę, żeby nie wyrwała wszystkiego

Uśmiech :) Pstryk

Można było też nakarmić (jak komuś udało się złapać) króliczka :) (A może to zając? Nigdy nie mogłam odróżnić :/)

Ta wiewiórka chyba nie dawno napiła się kawy, bo latała w kółko i nie zatrzymywała się. Tu jakoś udało się, na chwilę pstryknąć fotkę, gdy się na chwilę zatrzymała.

Nie pamiętam dokładnie, może mnie ktoś poprawić, to chyba szynszyle ?

A,  i nie tylko zwierzątka tam są. Najważniejsze w parku miniatur, są miniatury. Niestety, pogoda nie sprzyjała, bo na koniec się rozpadało :/ Przygotowałam się wcześniej i wzięłam parasolkę.

Z Lęborka były tablice informacyjne, w którą stronę dojechać, do Parku miniatur. Nie wiem, czy byśmy znaleźli to miejsce, bez nawigacji. Może nie było by źle.

Bilet: 10 zł (osoba) . Było więcej miniatur, ale wszystkiego nie dodam, żebyście mieli co oglądać, jak pojedziecie. Polecam to miejsce. :)

Otagowane: